Po kilkunastu dniach od ogłoszenia premiery nowej lustrzanki – Nikona D90, model ten doczekał się pierwszych obszernych testów w polskim Internecie. Ja chciałbym Wam zwrócić uwagę szczególnie na dwa teksty – pierwszy na serwisie fotografuj.pl, a drugi, 2-częściowy, na portalu fotopolis.pl. W dalszej części wpisu przedstawię podsumowanie tego drugiego artykułu.

Z okazji zapowiedzi wprowadzenia na rynek lustrzanki Nikon D90 magazyn internetowy Fotopolis uruchomił specjalny serwis poświęcony temu aparatowi. Właśnie tam będzie można przeczytać opinie fotografów, porady filmowe (przypominam, że D90 Nikona to pierwsza na świecie lustrzanka umożliwiająca nagrywanie filmów w rozdzielczości HD) oraz test samego sprzętu.

Nikon D90

Test ten jest bardzo obszerny. Został podzielony na dwie części. W pierwszej skupiono się przede wszystkim na budowie konstrukcji oraz jej aspektach technicznych, druga zaś została poświęcona zagadnieniom czysto fotograficznym oraz jakości obrazu. Na samym końcu artykułu opublikowano zdjęcia testowe.

Ogólnie rzecz biorąc, aparat dostał bardzo wysoką ocenę – 5/6. Poszczególne składowe oceny rozłożyły się następująco:

  • jakość zdjęć – 70%
  • konstrukcja – 68%
  • osiągi – 67%
  • łatwość obsługi – 66%
  • funkcje – 65%
  • stosunek jakości do ceny – 62%
  • zestaw handlowy – 45%

Nikon D90 został pochwalony za:

  • doskonałą jakość wykonania
  • system czyszczenia matrycy
  • szybką pracę autofokusa
  • szybki i pojemny bufor (zdjęcia seryjne)
  • sprawne działanie pomiaru światła
  • wygodne ustawianie własnego wzorca balansu bieli
  • bogate opcje korekty obrazu
  • dobre oddanie szczegółów do ISO 3200
  • niski poziom szumu do ISO 1600
  • rozbudowana redukcja szumu dla wysokich ISO
  • brak szumu i gorących pikseli przy długich czasach naświetlania
  • regulacja odcienia zdjęcia
  • zdalne sterowanie dedykowanymi lampami błyskowymi
  • monitor o rozdzielczości 920 tys. punktów
  • menu info

Do wad lustrzanki zaliczono:

  • niewłaściwą pozycję niektórych przycisków
  • nieco za blade kolory w standardowych ustawieniach
  • okazjonalne błędy w działaniu automatycznego balansu bieli

Ja czekam teraz z niecierpliwością na taki sam test Canona EOS 50D.