Na renomowanym serwisie Digital Photography Review ukazał się bardzo obszerny test najnowszej lustrzanki Nikona przeznaczonej dla zaawansowanego amatora – modelu D90. Tekst jest jak zwykle bardzo bogato ilustrowany i zawiera galerię próbnych zdjęć. Ja tradycyjnie skupię się na omówieniu podsumowania.

Jak można było się spodziewać najnowsza konstrukcja Nikona otrzymała ogólną ocenę jako Bardzo Polecany.

W skali 10-cio stopniowej najważniejsze cechy aparatu oceniono następująco:

  • jakość budowy korpusu – 8,5
  • ergonomia – 9,0
  • zestaw funkcji – 9,5
  • jakość zdjęć – 8,5
  • osiągi (szybkość działania) – 9,0
  • stosunek możliwości do ceny – 8,5
Nikon D90
Nikon D90

Zestaw zalet jakie przypisano Nikonowi D90 jest bardzo szeroki, a są to między innymi:

  • bardzo dobra jakość zdjęć
  • wyśmienity wizjer
  • znakomity wyświetlacz LCD w wysokiej rozdzielczości
  • automatyczna redukcja aberacji chromatycznej obiektywów
  • żywe, ale nie nienaturalne kolory oraz duże możliwości ich ustawienia
  • działanie funkcji D-Lighting w warunkach wysokiego kontrastu (pomaga zredukować przepalenia lub niedoświetlenia obrazu – coś w rodzaju techniki HDR)
  • bogaty zestaw możliwości edycji plików RAW w samym aparacie
  • szybki autofokus
  • programowalny przycisk FUNC
  • znakomita jakość materiałów użytych do budowy korpusu (body)
  • szybkość działania (aparat jest gotowy do użycia natychmiast po uruchomieniu)
  • sprawne działanie funkcji redukcji szumów przy użyciu wysokich czułości ISO
  • korekcja winietowania obiektywów
  • sprawne działanie funkcji automatycznego ustawiania czułości ISO
  • osobny wyświetlacz dla ustawiania wartości funkcji fotograficznych na górze obudowy
  • szybkość wykonywania zdjęć seryjnych
  • długość działania akumulatora oraz precyzyjne wskazanie jego poziomu naładowania
  • dedykowany przycisk HELP pomagający w wyjaśnianiu poszczególnych funkcji menu
  • możliwość nagrywania filmów w standardzie HD

Aparatowi zarzucono natomiast:

  • skłonność do przepalania najjaśniejszych partii obrazu (z tego wynika, że trzeba mieć włączoną cały czas opcję D-Lighting)
  • zdjęcia wykonywane w formacie JPG są zbyt mało ostre (w takim razie pozostaje fotografowanie tylko w RAW-ach)
  • zbyt mocno rozbudowane menu (ja akurat traktowałbym to jako zaletę)
  • rozczarowujące działanie automatycznego balansu bieli w świetle jarzeniowym
  • ograniczone mocno możliwości nagrywania filmów video (i tu również mam zastrzeżenia, ponieważ uważam, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Moim zdaniem wprowadzenie funkcji nagrywania filmów w lustrzankach to lekka przesada, szczególnie w modelu, który nie jest konstrukcją przejściową między kompaktami a lustrzankami)

Jak widać jednak zalet jest zdecydowanie więcej niż wad i ja na pewno zdecydowałbym się na zakup tego sprzętu. Warto trochę poczekać, aż cena aparatu spadnie do jego realnej wartości. W chwili obecnej nie ma co przepłacać za nowość.