Canon

Tak jak wspomniałem niedawno, prawdopodobnie na wiosnę kupię do swojej lustrzanki (Canon EOS 350D) jakiś obiektyw ultraszerokokątny. Jak zwykle przed takim zakupem człowiek stara się wybrać to co najlepsze biorąc pod uwagę możliwości swojego portfela.

W poprzednim artykule opisałem to czego dowiedziałem się o obiektywie ultraszerokokątnym SIGMY, dziś natomiast chcę się podzielić z Wami tym, co udało mi się znaleźć w sieci jeśli chodzi o produkt Canona, czyli obiektyw EF-S 10-22mm f/3,5-4,5 USM.

Przede wszystkim zauważyłem, że w polskim internecie jest znacznie mniej opinii o tym obiektywie Canona niż o odpowiedniku SIGMY. Można zatem wysnuć wniosek, że akurat ten produkt nie cieszy się taką popularnością. Wynika to prawdopodobnie głównie z porównania cen obu obiektywów – produkt Canona jest conajmniej kilkaset złotych droższy od SIGMY.

Canon EFS 10-22mm
Canon EF-S 10-22mm f/3,5-4,5 USM

Jeśli już jakieś opnie się pojawiają to są one skrajnie różne, a dotyczą głównie jakości wykonania obiektywu, jego winietowania i braku ostrości, szczególnie na brzegach kadru. Jak zwykle, żeby zweryfikować te suche opnie z rzeczywistością posiliłem się serwisem flickr. Znalazłem na nim grupę użytkowników obiektywu Canona i pooglądałem zdjęcia w galerii.

Tak jak w przypadku galerii zdjęć zrobionych wspomnianą SIGMĄ tak i tutaj przeważają fotografie krajobrazu (coś co interesuje mnie najbardziej) oraz wnętrz budynków. Moim zdaniem nie widać jakiejś specjalnej różnicy między fotografiami zrobionymi SIGMĄ a Canonem, więc skłaniam się w stronę kupna właśnie obiektywu SIGMY, głównie ze względu na mniejszy koszt.

Myślę, ze jeśli ktoś, tak jak ja, nie robi odbitek większych niż 15×20 cm, nie zobaczy wielkiej różnicy między fotografiami zrobionymi SIGMĄ 10-20mm a Canonem 10-22mm. Jak tylko kupię obiektyw i wypróbuję go na jakiejś sesji, na pewno podzielę się wrażeniami z jej użytkowania.