W tym roku Fundacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wkracza w dorosłość. Po raz osiemnasty w najbliższą niedzielę, 10 stycznia, odbędzie się Finał WOŚP, którego celem jest zbiórka pieniędzy na rzecz onkologii dziecięcej.

Na fali rosnącej w Polsce popularności serwisu społecznościowego Facebook WOŚP postanowiła zaistnieć tam w dwojaki sposób.

Po pierwsze została założona strona WOŚP, na której w bardzo szybkim tempie przybywa nowych Fanów. Po drugie, została uruchomiona specjalna aplikacja, dzięki której każdy chętny użytkownik Facebooka może wpłacić pieniądze na rzecz Fundacji.

Zima to okres, w którym rzadko wychodzę z domu ze względu na śliskie chodniki i ulice, więc korzystając z okazji wpłaciłem pieniądze na WOŚP właśnie dzięki tej aplikacji. Wszystkich posiadaczy kont na Facebooku namawiam aby zrobili to samo :)

A Ty wpłacił(a)eś już pieniądze na WOŚP? A może będziesz w tym roku wolontariuszem?

Ten wpis jest częścią minibloga. Artykuły z niego nie pojawiają się na stronie głównej bloga ani w jego kanale RSS.

rss Dodaj do swojego czytnika kanał RSS minibloga.

19 thoughts on “Ja już wpłaciłem pieniądze na WOŚP – a Ty?

  1. Piotrze zgadzam się z Tobą. Nasz stan fizyczny (przytoczona niepełnosprawność) ma ogromny wpływ na podejście do ludzkiej krzywdy. Różnimy się pod tym względem diametralnie, gdy| ja jako osoba pełnosprawna (przynajmniej fizycznie) należę do tej części polaków która jest już niestety znieczulona na ludzką krzywdę i ubóstwo. Głupio mi to stwierdzać na własnym przykładzie, ale niestety taka jest prawda. Do momentu gdy moje dziecko nie będzie zagrożone nie będę się przejmował stanem naszych szpitali i ich osprzętem.

  2. Sorki ale ja już nie wpłacam od kilku lat, nawet tej symbolicznej złotówki. To było fajne na początku – już przestało. Od tego aby finansować szpitale i inne placówki są instytucje rządowe i moje codzienne, cotygodniowe, comiesięczne, coroczne podatki. Ja również ciężko pracuję i często mi brakuje, może Owsiak i mnie wspomoże?

  3. Oczywiście masz prawo mieć własne zdanie, ale czyż podatków nie płacimy od lat? Poza tym wszelkiego rodzaju fundacje istnieją i pomagają nie tylko w krajach biednych, ale i w bogatych też. Niezależnie od ogólnej sytuacji ekonomicznej kraju zawsze znajdzie się taka część społeczeństwa, której nie będzie stać np. na specjalistyczne leczenie.

    Widać, w tej kwestii się różnimy. Ja zawsze lubiłem pomagać i będę to robić dopóki starczy sił. Ponieważ nie dam rady tego robić fizycznie to wpłacam tyle na ile mnie stać na rzecz fundacji. Po części jest to spowodowane tym, że jestem osobą niepełnosprawną i wiem z doświadczenia jakie wydatki trzeba ponieść, żeby móc normalnie funkcjonować.

    Na szczęście nie choruję (przynajmniej obecnie) na coś co zagraża życiu więc i wydatki, które muszę ponieść są mniejsze, ale świadomość tego, że ktoś może umrzeć bo nie starcza pieniędzy na jego leczenie jest dla mnie wystarczającym bodźcem do tego, żeby pomóc.

    Pomijając chorobę po prostu taki mam charakter, że lubię pomagać (kiedyś nawet chciałem zostać lekarzem pediatrą).

  4. Życzę Ci w takim razie (szczerze, bez ironii), żebyś nie stanął nigdy w takiej sytuacji, że nikt nie będzie w stanie pomóc Twojemu dziecku jedynie z powodu braku pieniędzy na leczenie.

  5. Ewelino, nie odbieraj mnie źle. Wcale nie narzekam, przytoczyłem tylko przykłady absurdu. WOŚP działa od 18 lat i skoro niczego nie zmieniło to i już nie zmieni.

  6. Bardzo przykre to co napisałeś.
    Czy jeśli więc przyjdzie sytuacja, w której Ty lub Twoja rodzina będziesz chory to będziesz oczekiwał pomocy wszystkich innych dookoła?

    Tak się składa, że powinnyśmy coraz bardziej dążyć do budowy społeczeństwa obywatelskiego, w którym sami będziemy tworzyli swoje otoczenie i pracowali na jego jakość.

    Nie da się stworzyć państwa socjalnego, opiekuńczego i dającego pomoc wszystkich którzy tylko tego potrzebują. To socjalizm, który, jak wiemy, się nie sprawdził. Wyjątkiem są tutaj jedynie Szwecja i Norwegia, ale one tylko potwierdzają regułę.

    To co stworzymy dzięki takim inicjatywom będzie procentowało dla naszych pokoleń.

  7. Bardzo przykre to co napisałeś.
    Czy jeśli więc przyjdzie sytuacja, w której Ty lub Twoja rodzina będziesz chory to będziesz oczekiwał pomocy wszystkich innych dookoła?

    Tak się składa, że powinnyśmy coraz bardziej dążyć do budowy społeczeństwa obywatelskiego, w którym sami będziemy tworzyli swoje otoczenie i pracowali na jego jakość.

    Nie da się stworzyć państwa socjalnego, opiekuńczego i dającego pomoc wszystkich którzy tylko tego potrzebują. To socjalizm, który, jak wiemy, się nie sprawdził. Wyjątkiem są tutaj jedynie Szwecja i Norwegia, ale one tylko potwierdzają regułę.

    To co stworzymy dzięki takim inicjatywom będzie procentowało dla naszych pokoleń.

  8. Wybacz ale mi w trudnych sytuacjach życiowych też nikt nie pomógł, musiałem sam sobie radzić od początku do końca wyjeżdżając za granicę i nabijając kieszeń innemu krajowi. Upadłem dosłownie na kolana praktycznie wołając o pomoc, wyobraź sobie że jakoś nikogo to nie obchodziło – nie wspominając o instytucjach rządowych które karmię i utrzymuję od przeszło 32 lat. Podkreślę raz jeszcze, mam świadomość że to co piszę jest bardzo przykre i nie wszystkim może się podobać ale niestety takie mam podejście do pewnych dziedzin naszej egzystencji.
    Skoro nie da się stworzyć państwa które wszystkim pomoże to pytam – gdzie idą te wszystkie pieniądze które wpłacamy co miesiąc do ZUS'u? Bagatela 800zł (!!!) miesięcznie? Takich jak ja są miliony. Gdzie to wszystko jest? Na domiar złego idąc do lekarza słyszę – proszę przyjść za 3 miesiące bo nie ma wolnych terminów. No ludzie, wybaczcie..

    1. Pisząc tę krótką wzmiankę o wpłacie nie wiedziałem, że dyskusja aż tak się rozwinie, ale cieszę się, że tak się stało.

  9. Dlatego właśnie są potrzebne inicjatywy społeczne by obalić tak sklerotyzowane instytucje jak ZUS na przykład.

    Wiesz gdzie są te pieniądze? Zjada je maszyna. Budynki, urzędnicy, papiery, setki niepotrzebnych stanowisk.

    Narzekać jest bardzo łatwo. To jest najprostsze co możemy zrobić. A dlaczego po prostu nie pomyśleć jak możemy to zmienić.
    Bo kto ma to zmienić jeśli nie my? Właśnie my jesteś teraz w "sile wieku". Wolę nie czekać na inicjatywę moich dzieci.
    WOŚP to dobry krok do brania spraw w swojej ręce. Dalej może być już tylko lepiej.

      1. Jest popyt jest i podaż… Ludzie chcą cyrku i medialnego show, więc je dostają. Wszak liczy się tu by zebrać jak najwięcej, więc trzeba do jak największej liczby odbiorców trafić.
        I tak pewnie przez pogodę w tym roku nie było tak "głośno"… :)

  10. Tak jak napisałem w pierwszej odpowiedzi na Twój komentarz, masz prawo mieć swoje zdanie. Dzięki temu rozwija się dyskusja i nie jest nudno i pusto pod wpisem :)

Komentarze zostały wyłączone.