Nikon

Już niedługo, bo od maja tego roku, wejdzie do sprzedaży najnowsza lustrzanka przeznaczona dla początkującego amatora – Nikon D5000.

Jest to bezpośredni następca modelu D60 i w stosunku do swojego poprzednika oferuje wiele bardzo ciekawych rozwiązań. Na tyle ciekawych, że gdybym stanął przed wyborem zakupu pierwszej w swoim życiu lustrzanki cyfrowej, poważnie rozważyłbym zakup tego właśnie modelu.

Przede wszystkim Nikon nie zdecydował się na walkę o klienta dzięki dużej liczbie megapikseli na matrycy. 12 milionów jakie oferuje D5000 w zupełności wystarczy do wykonania wspaniałych zdjęć, zwłaszcza jeśli zadba się o odpowiednio dobre obiektywy.

Lustrzanka oferuje też bardzo duży zakres czułości ISO bo aż od 100 do 6400, co moim zdaniem jest dużą przesadą, nie tylko w tym modelu i tego producenta. Nie oszukujmy się, że zdjęcia wykonane z ISO większym niż 1600 będą wyglądać olśniewająco, zwłaszcza w powiększeniu.

Imponujący, jak na ten poziom sprzętu jest za to system autofokusa, który może ustawiać ostrość aż w 11 punktach. To rozwiązanie zastosowano w wyższym modelu Nikona – D90.

Nikon D5000
Nikon D5000

Kolejnym ciekawym rozwiązaniem, który docenią zwłaszcza Ci, którzy dotychczas fotografują zaawansowanymi kompaktami jest monitor LCD. Ekran ma przekątną 2,7 cala oraz imponujące możliwości obracania nim względem aparatu zarówno w pionie jak i w poziomie, z możliwością odwrócenia i schowania wyświetlacza w korpusie aparatu. Tego jeszcze w Nikonie nie było, a jest bardzo praktyczne. Po pierwsze umożliwia łatwe kadrowanie zdjęć w trudnych pozycjach, a po drugie chroni ekran przed uszkodzeniem.

Nie dziwi już fakt, że Nikon D5000 posiada możliwość nagrywania filmów wideo w rozdzielczości HD. Robi to z prędkością 24 klatek na sekundę, a najwyższą dostępną rozdzielczością jest 1280×720 pikseli.

Poza tym w najnowszym Nikonie znalazły się takie funkcje jak detekcja twarzy, tryb Live View, automatyczne czyszczenie matrycy, ciche wyzwalanie migawki (przydatne przede wszystkim w fotografii dzikiej przyrody), kilkanaście programów tematycznych oraz możliwość retuszu zdjęć w samym aparacie, jeszcze przed zgraniem ich na dysk komputera.

Gdy spytacie mnie, czy kupiłbym ten aparat, gdybym stanął przed wyborem systemu (bo zaawansowana fotografia to nie tylko sama lustrzanka ale cały osprzęt dodatkowy do niej) to odpowiedziałbym “tak”. Wróżę D5000 duży sukces na rynku, ponieważ oferuje on mnóstwo ciekawych rozwiązań a przy tym (patrząc na zdjęcia) wydaje się być zgrabnym małym, a co za tym idzie, lekkim aparatem, który można zabrać na spacer i na wycieczkę.