Dlaczego piszesz bloga?

Takie pytanie przyszło mi automatycznie na myśl kiedy przeczytałem komentarz jednego z Czytelników bloga (niestety nie podał nawet jak ma na imię) pod wpisem zachęcającym osoby niepełnosprawne do pochwalenia się swoją twórczością w sieci. Początkowo miałem odpowiedzieć mu bezpośrednio na komentarz, ale jak zacząłem to robić to w pewnej chwili pomyślałem sobie, że jest to świetny materiał na kolejny wpis na blogu. Spróbuję zmierzyć się w tym artykule z tak prostym, wydawałoby się, pytaniem – dlaczego piszesz bloga? – ustosunkowując się do wypowiedzi anonimowego Czytelnika.

Dlaczego ludzie piszą blogi? (w moim rozumieniu)

Komentarz rozpoczyna się tak (wszystkie cytaty skopiowane, bez poprawek):

Myślę, że nie każda osoba niepełnosprawna chciałaby się pochwalić przed tak szeroką publiką jaką jest internet z jego czytelnikami, swoją niepełnosprawnością.

Medium jakim jest blog z natury swojej jest publikowany w Internecie, który jest dostępny dla wszystkich, więc pisanie go “do szuflady” i ukrywanie go przed innymi, moim zdaniem mija się z celem. Mniemam, że każdy kto zakłada bloga od początku liczy na jakiś odzew ze strony jego czytelników w komentarzach.

Powody, dla których ludzie zakładają i piszą blogi są różne, jak różni są oni sami: jedni piszą o życiu codziennym, inni o sprawach związanych z wykonywanym zawodem a jeszcze inni o swoich zainteresowaniach. To naturalne, że wśród osób ciężko chorych i niepełnosprawnych są też tacy, którzy zakładają bloga po to, aby dzięki niemu zbierać fundusze na leczenie. Niezależnie, bowiem, od kraju, w jakim się żyje, jest bardzo duża grupa ludzi, którzy potrzebują finansowego wsparcia aby ratować swoje życie i zdrowie. Dzięki temu, że piszą o tym otwarcie, wzbudzają nie politowanie, ale szacunek i zaufanie, że wpłacone na nich pieniądze nie zmarnują się.

Doskonałym przykładem takiego bloga jest strona Anny Bartuszek, o której już kiedyś pisałem. Dziewczyna chora na stwardnienie rozsiane opisuje w nim, między innymi, postępy jakie przynosi jej terapia lekiem, za który miesięcznie musi zapłacić 6800 zł. I niech mi teraz ktoś odpowie, że to nie ma sensu? Drugi przykład to blog Pauliny Pruskiej. Nie wiem, czy jeżeli nie pisałaby go, to działoby się tyle dobrego w jej sprawie.

Obie te dziewczyny dzięki temu, że ktoś zauważył ich blogi, trafiły do mediów i nie, nie uważam tego za lans, tylko za walkę o swoje prawa, do godnego życia wśród cywilizowanego społeczeństwa.

Czas samemu odpowiedzieć na pytanie…

…dlaczego ja piszę bloga?

Ci, którzy czytają mojego bloga od dłuższego czasu wiedzą, że piszę na nim o swoich zainteresowaniach związanych z wykonywanym zawodem grafika oraz pasji jaką jest fotografia. Ponieważ jestem osobą niepełnosprawną ruchowo, postanowiłem nie ukrywać tego faktu przed nikim, bo niby dlaczego miałbym to robić? Skoro jest jak jest to trzeba jasno powiedzieć w czym rzecz i opisać dlaczego tak się stało a nie inaczej. W moim przekonaniu buduję w ten sposób zaufanie do mojej osoby wśród społeczeństwa.

Dla mnie kojarzy się to trochę dziwnie, przepraszam, ze to napiszę, ale kojarzy mi się to z “jestem biednym niepełnosprawnym, zajrzyjcie na mój blog, ale ulitujcie się nad moją niepełnosprawnością i oszczędźcie mi ostrych komentów…

Napisałem o swojej chorobie tyle ile uważałem za stosowne bez wdawania się w szczegóły życia codziennego. Czasami opisuję tylko produkty i usługi, które pomagają mi lepiej funkcjonować. Czy to źle? Myślę, że nie. Robię to po to, aby inni, którzy tego potrzebują, mogli z nich skorzystać.

W żadnym z artykułów nie wspomniałem ani słowem, jaki to ja jestem biedny i zlitujcie się nade mną. Dzięki Bogu, swojej wytrwałości i nieocenionej pomocy Rodziców i Brata osiągnąłem to co osiągnąłem i jestem dumny z tego, że mogę w miarę normalnie funkcjonować, a przede wszystkim pracować robiąc to co lubię i dzięki temu realizować swoje pasje. Nikt nie dał mi za darmo wykształcenia i pracy. Podobnie jak “zdrowi” ludzie sam skończyłem szkoły, liceum, sam zdałem prawo jazdy.

Przy moim stopniu niepełnosprawności bez problemu mógłbym być bez pracy i siedzieć w domu czekając co miesiąc na parę groszy renty, ale ja tego nie chcę. Dopóki starczy mi sił chcę sam zarabiać na siebie i na moje potrzeby, a są one dużo większe niż niejednego “zdrowego” człowieka. Pierwszy z brzegu przykład to samochód. Dla jednych jego posiadanie to luksus, dla mnie to podstawowe narzędzie poruszania się gdziekolwiek dalej poza domem więc muszę na niego zarobić.

…a może i kliknijcie w adsense”.

Reklamy na moim blogu są i będą, ale nikt mi nie zarzuci, że namawiam wszystkich do klikania w nie. Tak się składa, że korzystam z innego systemu rozliczania się z reklam, który gwarantuje mi zarobek niezależnie od tego, czy ktoś w nie kliknie czy nie. Zamieszczam je tylko po to, żeby nie dopłacać do utrzymania domeny i serwera. Poza tym, na dzień dzisiejszy, w przeważającej liczbie są to reklamy charytatywne, z których nie czerpię zysków.

Wracając do głównego pytania “dlaczego piszę bloga?” to piszę go przede wszystkim dlatego aby pokazać innym niepełnosprawnym jak można żyć aktywnie, oczywiście, na miarę swoich możliwości.

Dzięki temu, że piszę bloga rozwijam się też umysłowo, pochłaniam wiedzę, której nie posiadłbym w żaden inny sposób. Pochodną mojej pracy w grafice i poligrafii było zainteresowanie się projektowaniem stron i w ogóle tym jak to wygląda od zaplecza, od strony administrowania takim serwisem, jak chociażby blog.

Poza tym dzięki blogowaniu mam więcej znajomych z czego się bardzo cieszę :)

Dla jasności, też mam bloga i też jestem niepełnosprawny. Blogiem jednak się nie pochwalę.

Ja też dla jasności dodam, tak jak to zrobiłem w odpowiedzi na komentarz, że szanuję Twój wybór i nie mam do Ciebie pretensji o to, że nie chcesz podać linka do swojego bloga. Chcę tylko, abyś poznał moje zdanie na ten temat. Szkoda, że nie zdradziłeś chociaż swojego imienia. Brak odwagi?

Na zakończenie pytam się Was wszystkich, którzy przeczytacie ten wpis…

…dlaczego Ty piszesz bloga?

Czy potraficie prosto odpowiedzieć na tak zadane pytanie? Co Wam daje pisanie bloga? Jakie korzyści? Czy piszecie go sami dla siebie, w ukryciu, czy chcecie, żeby czytało i komentowało go jak najwięcej osób? Po co?…

23 komentarz(e)y na temat “Dlaczego piszesz bloga?

  1. Ja często piszę o sprawach, w których katolicy (którym z wielką dumą jestem) oddają pole (albo się boją, albo po prostu im się nie chce zabierać głosu).
    Chcę w ten sposób pokazać, że można być osobą wierzącą, ale nie dewotą.
    Oczywiście nie stawiam siebie jako autorytet; po prostu chcę odgarniać śnieg z drogi do Nieba. :)

  2. Piotrze, bardzo dobry wpis. Osobiście zyskałeś w moich oczach ogromny szacunek że nie kryjesz a wręcz 'mówisz głośno' o swojej niepełnosprawności.

    1. Nie widzę sensu ukrywania swojej choroby. Jestem zdania, że lepiej jest samemu napisać co i jak, żeby uciąć wszelkie domysły i plotki. Poza tym nie będę cicho tylko dlatego, że jestem niepełnosprawny. Będę pewnie jeszcze nie raz pisał co mi się nie podoba i namawiam gorąco do tego inne osoby niepełnosprawne, bo nie pozwolę na to, żeby traktować nas jako osoby drugiej kategorii, które mają siedzieć cicho w domu, w czterech ścianach.

      Jeśli tego nie będziemy robili to dalej będziemy żyli w kraju, gdzie buduje się nowe budynki, do których trzeba wejść po polerowanych kamiennych schodach bez poręczy i wind dla wózków, a jakiś p*****lant, którego stać na samochód za 100 tys. złotych żałuje swoich nóg i parkuje na "kopercie".

    2. Mam podobne zdanie… Wielu ludzi w sieci ukrywa kim tak naprawdę jest, bo się zwyczajnie wstydzą. Tu Piotr pokazuje, że można być niepełnosprawnym i cieszyć się życiem – zainteresowaniami i pasjami – a nie na nie narzekać.

  3. Piszę, bo chcę. Chcę się pochwalić moim własnym zdaniem przed publicznością, chcę zostać za to zganiony lub pochwalony. Często też chcę pokazać światu użyteczne rzeczy czy rozwiązania pisząc jakieś tam "poradniki". Po prostu chcę być jednym z Was.

  4. Moim zdaniem, nie musisz się nikomu tłumaczyć z tego o czym piszesz, nagłówek bloga wszystko wyjaśnia. Najdziwniejsze jest dla mnie to, że w Polsce zarzuca się ludziom, że chcą dostawać pieniądze za swoją pracę. Blogi mimo, że trafiają do pewnych grup docelowych, nie są ich własnością. To właściciel-autor wkłada w to czas i pieniądze i ma pełne prawo czerpać z tego profity. Moim zdaniem masz świetnego bloga, na którym poruszasz tematy społeczności, do których należysz, co jest całkowicie normalne – "czyli o tym co mnie interesuje i kim jestem". Osobiście bardzo cenię ludzi, którzy wspierają "swoich", dlatego trzymam za Ciebie kciuki i oby tak dalej. Pozdrawiam.

  5. Dlaczego piszę bloga? Bo lubię. Sprawia mi to przyjemność. Mógłbym pisać gdzieś, dla kogoś, ale po co, skoro mogę to robić u siebie jednocześnie się promując.
    Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jestem profesjonalistą i tak naprawdę mój blog nie ma sprecyzowanej zawartości. Wychodzę z założenia, że to moje miejsce w sieci i mogę pisać to, co chcę. Mimo tego aktualna liczba odwiedzin w pełni mnie satysfakcjonuje.

    Mój szacun masz. ;)

  6. Piotrze, pisząc swój komentarz, nie miałem na myśli wytykania czegokolwiek, komukolwiek, nie chciałem też, byś wziął moje słowa do siebie. To, co napisałem, nie dotyczy także blogów, które są pisane na tematy związane z niepełnosprawnością, lub w celu pozyskania dotacji na leczenie.
    Po prostu odniosłem to do moich doświadczeń życiowych – moją niepełnosprawność nie zawsze widać, ale wtedy, kiedy ją widać i tak wolę kłamać w tej sprawie, że akurat doznałem kontuzji, czy coś koło tego. Wolę kłamać, bo kiedy mówiłem ludzią prawdę, patrzeli na mnie z politowaniem, a ja tego nie znoszę. No ale znam całkiem sporo osób niepełnosprawnych, które rozpowiadają wszystkim dookoła, jakie to one nie są biedne – tylko po to, żeby inni na przykład odwalali za tych niepełnosprawnych jakąś robotę, lub po to, żeby usprawiedliwić np. ich lenistwo.
    Więc, jak widzisz – jest pewna rżnica między sytuacją twoją (i twoim blogiem) oraz blogami ludzi, którzy mimo choroby wzięli sprawy w swoje ręce prosząc o dotację na leczenie, a blogami ZUPEŁNIE niezwiązanymi z niepełnosprawnością, chociaż pisanymi przez osobyniepełnosprawne. Wałsnie mój blog taki jest (domyślam się, że już sprawdziłeś, kto do Ciebie napisał) i dlatego nigdy nie napiszę na nim o swojej niepełnosprawności, bo moi czytelnicy mają to gdzieś, czy jestem w pełni sprawny, czy niepełnosprawny, czy nawet jestem kosmitą. Na pewno niespodzianka w postaci takiego info, wzbudziłaby w nich tylko niepotrzebną mi litość.
    Ok, podsumuję, bo do jutra nie skończę:
    – jeśli chwalić się blogiem o niepełnosprawności, lub którego tematyką chociaż w części jest niepełnosprawność, to ok. Ale tego nie zaznaczyłeś w poprzednim poście.
    – jeśli blogger naraz miałby zaskoczyć swoich czytelników takim info, że oto jest niepełnosprawny (akurat pod moim blogiem miewam sporo ostrych komentów, ale to stanowi o wartości mojego bloga i dlatego boję się, że komentujący byliby dla mnie zbyt pobłażliwi), po prostu nie pasuje.

    1. Szczerze mówiąc nie szukałem specjalnie i nie znalazłem Twojego bloga, bo skoro nie ujawniasz w komentarzach ani imienia ani nazwiska to i tak trafiając (teoretycznie) na Twój blog nie miałbym pewności czy jesteś jego autorem. Mimo wszystko jednak dziękuję, że odważyłeś się zabrać głos i wyjaśnić swój punkt widzenia.

  7. Po primo: bardzo ciekawe pytanie :) Jeden z moich znajomych ostro krytykował fakt iż założyłem i prowadzę od niedawna bloga i musiałem odpowiadać na pytanie: po co to robisz? Ano do założenia i prowadzenia bloga zmotywował mnie serdeczny przyjaciel Wojtek. Uświadomił mi również, że w dzisiejszych czasach dobrze jest być obecnym w sieci. Nie być anonimowym. Dać się ludziom poznać. Tym bardziej prowadząc biznes w którym internet jest jednym z narzędzi do jego budowy. Blog to miejsce dzięki któremu buduję wizerunek marki "JA" w internecie. Piszę tam, co myślę i o sprawach które MI wydają się ciekawe i godne opisania. Dzięki temu mam okazję skonfrontować swoje poglądy i opinie z innymi i daję się poznać ludziom, poprzez uzewnętrznienie moich poglądów. Serdecznie pozdrawiam.

  8. Dokładnie to samo pytanie zadawałam sobie zakładając swojego bloga. Z jednej strony coś mnie ciągnęło do pisania, a z drugiej? Z drugiej nie wiedziałam czym mogłabym się ze światem podzielić. Aż wreszcie odpowiedziałam sobie na to pytanie. Odpowiedź zawarłam we wpisie wstępnym na http://www.golzmalcer.net :)

    1. Przeczytałem kilka losowych wpisów i muszę powiedzieć, że blog mi się podoba :) Przyjemnie się go czyta bo jest napisany "lekkim" językiem.

  9. Witam serdecznie! Mam na imię Kasia mam 20 lat i też jestem osobą niepełnosprawną od urodzenia. Chciałam powiedzieć że przeczytałam już wiele blogów o niepełnosprawnych i podziwiam ludzi którzy otwarcie piszą o swojej niepełnosprawności…. Sama miałam zamiar założyć blog ale jakoś nigdy nie odważyłam się na to…jednak lubię czytać blogi innych i wyciągać z nich wnioski. Pozdrawiam serdecznie:)

    1. Pozdrawiam Ciebie również :) Na pewno nie jesteś gorsza od innych i masz jakieś hobby i zainteresowania, o których mogłabyś pisać i dzielić się tym z innymi swoją wiedzą. Choroba nie musi być jedynym tematem poruszanym przez osoby niepełnosprawne na ich blogach :)

  10. A ja piszę swojego bloga nie bloga wzór bo nie ma czegoś takiego za darmo. Chodzi o wzór rękodzieło. Jedyna darmowa galeria rękodzieła w polsce którą prowadzę.

  11. 23 kwietnia 2010 o 16:45 Jakiś czas temu pisałam mówiłeś kiedyś że choroba nie musi być jedynym powodem do pisania bloga, więc wpadłam na pomysł że napisze o tym jak zemszczę się na byłym chłopaku, który się ze mną rozstał perę dni przed Wielkanocą… również jest osobą niepełnosprawną i to jeszcze bardziej niż ja… zostawiłam dla niego zdrowego chłopaka i zaakceptowałam jego chorobę Ja jednak zawsze miałam problem z zaakceptowaniem swojej choroby i przez to ( jego zdaniem) popadłam w uzależnienia… co nie jest wdg. mnie i innych nie prawdą, nie chciałam żeby mnie zostawił walczyłam aż do wczoraj, ale on nawet nie chce mnie znać… wczoraj powiedział mi że ma mnie gdzieś i będzie miał… Stwierdziłam że nie mogę tego tak zostawić i mu się odwdzięczę za moje cierpienie… Jednak gdzie szukałam porad jak się mogę zemścić każdy pisał daj sobie spokój.. ja jednak wiem że nie mogę…. czytałam wiele wiele razy twój blog i wiem że jesteś taką osobą co potrafi zrozumieć wiele chociaż odbiegam trochę od tematu twego bloga mam nadzieję że doradzisz mi coś…

  12. Pozdrawiam serdecznie. Pogratulowac tylko pasji, samozaparcia. To swietnie , ze mimo choroby dajesz sobie rade ze soba. Ze mozesz zebrac sie i pracowac. Nikt nie powinien dokuczac takim ludziom, a wrecz obowiazkiem jest niesc pomoc. Mam niepelnosprawna kolezanke. Jeszcze z czasow liceum. Jest po Heine-Medina. Wyszla za tak samo jak ona poszkodowanego pana. Maja trojke zdrowych dzieci. Ona co prawda nie pracuje zawodowo. Prowadzi dom. Swego czasu uprawiala lekkoatletyke inwalidzka. Byla w kadrze Polski. Zlotych medali ma mnostwo. Maz pracuje zawodowo i to duzo. Nie mieszkaja w Polsce. Ale to nie ma nic do rzeczy. A moze ma? Po panstwo dotuje takich ludzi. I tak byc powinno. Jacy to piekni ludzie. I to nie tylko fiycznie:). Kolezanka mocno utyka. Jej maz jezdzi na wozku. Choroba robi swoje. Przebywanie z nimi to tak jak releks. Pogodni. Nie psiocza na caly otaczajacy swiat. Sa to piekni ludzie. Maja swoje troski i klopoty i to duzo wiecej niz normalny zdrowy czlowiek. Pan odwrocil sie od swego kosciola. Swego czasu kaplan powiedzial, ze kazdy chory czlowiek odpokutowuje za jakies zlo. Za jakie zlo? I to zrazilo mego znajomego.

  13. Witam Cię Piotrze
    widzę że blog się rozwija, są tu ciekawe wypowiedzi, zainspirował mi wpis Bożeny, która tu pokazuję swoich znajomych jako osoby które mimo choroby wspólnymi siłami potrafili stworzyć rodzinę, choć nie jet im lekko. Na takich to się tylko wzorować….

    Często wchodzę na twój blog bo z niego zawsze mogę wyciągnąć pozytywne wnioski, opowiadałam Ci że chciałbym założyć własny blog zwlekałam z tym, ale po dzisiejszym przeczytaniu innych osób stwierdzam ze naprawdę warto…

Komentarze zostały wyłączone.