sypacz.pl

W jednym z komentarzy pod wpisem na blogu AntyWeb o polskich mikroblogach ktoś wspomniał o nowym serwisie o nazwie sypacz.pl. Postanowiłem sprawdzić z ciekawości, czym różni się on od tych, które już znam i używam i w mijającym tygodniu założyłem sobie tam konto. Przez ostatnie dwa dni pobawiłem się nim trochę i w dalszej części wpisu chcę się z wami podzielić moimi wrażeniami. Do tej pory najaktywniej korzystam z BLIPa, więc w tekście będzie najwięcej porównań do tego właśnie serwisu. Czy sypacz.pl może stać się realną konkurencją dla BLIPa? Zobaczmy…

Wygląd

Pierwsza moja reakcja po wejściu na główną stronę Sypacza była taka: “jak tu kolorowo!”. Widać, że autorzy serwisu postawili na jaskrawe, kontrastowe barwy, podobnie zresztą, jak BLIP. Jednym może się to podobać, innym nie, ale ja, a ściślej mówiąc, moje oczy, już się do nich przyzwyczaiły.

sypacz.pl - strona główna
sypacz.pl - strona główna

Chociaż w logo serwisu nie ma dopisku BETA to należy sądzić, że znajduje się on jeszcze w fazie testów i przygotowania, ponieważ takie działy jak kontakt, pomoc i FAQ nie są jeszcze gotowe. Pomimo tych niedoróbek serwis już działa i korzystać mogą z niego już wszyscy chętni.

Użytkowanie i funkcjonalność

Jeśli chodzi o mnie to jest wiele funkcji, które mi się podobają, ale jest też parę mankamentów, które mam nadzieję, zostaną poprawione lub wdrożone. Otóż…

Wysyłanie wiadomości

Podstawową rzeczą, która mi się podoba jest ilość znaków, których można użyć do wpisania wiadomości – jest ich aż 500. To dużo więcej niż BLIP czy Twitter. Na BLIPie jestem czasem zmuszony napisać to co chciałbym powiedzieć w kilku wiadomościach, tutaj raczej nie miałbym już takiego problemu. Każda wiadomość może zostać oznaczona tagami – wyrazami poprzedzonymi znakiem #. Ułatwia to wyszukiwanie interesujących nas treści w wiadomościach wysłanych przez innych użytkowników serwisu.

Minusem dla mnie jest w tej chwili możliwość dołączania do wiadomości plików graficznych umieszczonych tylko w sieci, pod konkretnym adresem – nie można wgrać np. zdjęcia bezpośrednio z komputera. Bez problemu natomiast w wysyłanej wiadomości mogę załączyć klip wideo z serwisu YouTube czy Vimeo – po prostu wklejam adres i gotowe.

Co mogę zrobić dalej z wysłaną wiadomością? Tu już nic zaskakującego nie ma – mogę pobrać do niej link, odpowiedzieć na nią, zacytować lub usunąć.

sypacz.pl - panel użytkownika
sypacz.pl - panel użytkownika

Integracja z innymi serwisami

Kolejną funkcją, która mi się podoba jest możliwość zintegrowania konta na sypacz.pl z profilem na BLIPie, Flakerze, Twitterze i Naszej Klasie/Śledziku. Dodatkowo, za każdym razem możemy wybierać, do którego mikrobloga chcemy wysłać wiadomość. Brakuje mi tylko jeszcze funkcji “Facebook Connect” oraz możliwości podpięcia kanału RSS własnej strony. Jeśli zostaną one wdrożone to będę już całkowicie zadowolony.

Wyszukiwanie wiadomości i znajomych

W przeciwieństwie do BLIPa, sypacz.pl nie udostępnia tzw. podglądu na żywo wysyłanych wiadomości przez wszystkich użytkowników. Kiedy wysyłamy jakąś wiadomość w prawej kolumnie pokazuje nam się lista sugerowanych osób, których wiadomości wysłane do tej pory w jakiś sposób wiążą się z naszymi. W ten sposób, klikając na awatar osoby, możemy zajrzeć do jej profilu. I co dalej?

Możemy taką osobę dodać do obserwowanych, ignorować, wysłać prywatną wiadomość, dodać do subskrypcji kanał RSS z wysyłanymi przez nią wiadomościami lub dodać do ulubionych. Nie bardzo wiem jeszcze czym się różni opcja obserwowania i ulubieni :)

W przeciwieństwie do BLIPa, sypacz.pl nie oferuje obserwowania tagów. Jeżleli chcemy przeczytać wiadomości oznaczone konkretnym tagiem, musimy wybrać go za każdym razem z listy dostępnej w prawej kolumnie.

Podsumowanie

Czy sypacz.pl może stać się realną konkurencją dla BLIPa lub któregokolwiek innego serwisu mikroblogowego w Polsce? Na obecnym, wczesnym etapie rozwoju usługi, trudno jednoznacznie powiedzieć. Podzielam jednak poglądy tych, którzy twierdzą, że sypacz.pl ma w sobie duży potencjał. Jeśli autorzy serwisu posłuchają próśb jego użytkowników a dział marketingu zadba o odpowiednią reklamę to myślę, że pomysł może wypalić.

Zastanawia mnie tylko jedno, czy siła przyzwyczajenia nie będzie na tyle mocna, żeby skusić ludzi do przesiadania się na inną platformę? I czy jest jeszcze w ogóle miejsce na kolejny mikroblog w Polsce?

14 thoughts on “sypacz.pl – czy stanie się konkurencją dla BLIPa?

  1. wg mnie 500 znaków to zdecydowanie za dużo jak na mikrobloga.. poza tym szczerze mówiąc sama nazwa sypacz i sypnięcia jakoś mnie nie przekonują. dlatego osobiście pozostaje przy twitterze a jako alternatywę biorę pod uwagę yam.pl

    1. Co do nazwy serwisu to muszę się zgodzić – dla mnie brzmi ona dziwnie.

      Alternatywą dla yam.pl jest jeszcze twitt.pl, który jednak jest mocno powiązany z Twitterem.

      1. rozumiem, że twitt.pl jest właściwie w pełni zintegrowany z twitterem ?

        1. Właściwie tak. Logując się do twitt.pl logujesz się też na Twittera i wszystko co napiszesz tam się też pojawi. Ideą serwisu twitt.pl jest ułatwienie Polakom korzystania z Twittera.

          1. hm w takim razie szczerze mówiąc nie do końca rozumiem.. jak zajrzałam na twitt.pl to zobaczyłam sporo komentarzy po angielsku więc nie służy on przełamaniu bariery językowej – w takim razie lepiej jest chyba zostać przy twitterze albo przerzucić się na polski odpowiednik typu yam.pl czy cambler – o ile się rozwiną..

          2. Osobiście korzystam z Twittera bez pośrednictwa twitt.pl. Założyłem sobie konto w yam.pl i rozejrzę się po nim. Być może też wspomnę o nim szerzej na blogu.

          3. Czy mi się wydaje, czy zapomniałaś o największym polskim (i działającym już od dawna, chyba nawet pierwszym) mikroblogu, Blipie? ;)

      2. Nazwa brzmi dziwnie ale jest logiczna. Sypać to mówić, pisać. Sypać słowami ;-) To ciekawa zabawa językiem polskim wg. mnie.

  2. sypacz nie da rady – nikt poważny nie założy sobie adresu z taką nazwą. bardziej dla młodych jako kolejna zabawka w internecie.

    1. Ja już dałem sobie z nim spokój. Wypróbowałem praktycznie wszystkie największe serwisy mikroblogowe w Polsce i w końcu skupiłem się tylko na Facebooku. Powody? Dużo większy odzew użytkowników na to co piszę na blogu i mikroblogu plus mnóstwo przydatnych aplikacji (poza grami, na które nie mam czasu). O szybkim dostępie do informacji już nie wspominam bo to podstawa.

Komentarze zostały wyłączone.