BITeo.pl

Przez jedną ze znajomych na Facebooku zostałem poproszony o opinię na temat serwisu BITeo.pl, czyli platformy służącej legalnej wymianie plików. Usługa wydała mi się na tyle interesująca, że postanowiłem Wam ją przybliżyć.

Co oferuje BITeo.pl?

Tak jak napisałem na wstępie, BITeo.pl jest platformą do legalnej wymiany plików. Dzięki temu serwisowi można je zarówno sprzedawać jak i kupować. Z racji swojego hobby, najczęściej spotykanymi przeze mnie serwisami tego typu były tzw. stocki ze zdjęciami. W BITeo.pl fotografie to tylko jedna z kategorii plików, które możemy udostępniać innym i kupować dla siebie. Pozostałe kategorie plików, którymi można handlować w serwisie to:

  • audio
  • dokumenty tekstowe
  • eBooki
  • grafika
  • gry
  • programowanie
  • programy

Przed rejestracją w serwisie warto zapoznać się ze schematem działania BITeo.pl.

Konta darmowe, płatne i inne koszty usługi

Rejestracja i podstawowe konto, oferujące powierzchnię 1 GB na pliki, które przeznaczymy do sprzedaży jest bezpłatne. Jeśli ta opcja nam nie wystarczy, możemy skorzystać z trzech opcji płatnych. Poza tym serwis BITeo.pl pobiera jeszcze inne opłaty, z którymi możemy zapoznać się w cenniku.

Co mi się nie podoba?

O ile sam pomysł na serwis mi się podoba to jego wykonanie w wielu miejscach bym poprawił.

Po pierwsze, rzecz, której już się nie da poprawić to nazwa serwisu – niestety mam straszną awersję do domen z końcówką -eo. Rozumiem, że to taka moda, ale do mnie ona nie przemawia.

BITeo.pl - strona główna
BITeo.pl - strona główna

Po drugie kolorystyka serwisu – według mnie strasznie szarobura. Za dużo tu szarości, a błękitny kolor jest do niej za mało kontrastowy. Ja wprowadziłbym trzeci kolor, na przykład pomarańczowy.

Po trzecie użyteczność serwisu. Jak wiadomo liczy się pierwsze wrażenie, a ja już na stronie głównej serwisu widzę duży chaos, szczególnie jeśli chodzi o nawigację. Przede wszystkim link do rejestracji w serwisie przeniósłbym obok formularza logowania, tam, gdzie w tej chwili jest link do pomocy serwisu, a takie linki jak “Chcesz sprzedać?”, “Chcesz kupic?”, “Jak to działa?” i “Pomoc” zgrupował razem w jedno menu.

I jeszcze jedna sprawa. Takie “kwiatki” jak strona pomocy, gdzie, żeby zobaczyć jej zawartość muszę przewijać okno przeglądarki w poziomie, nie powinny mieć miejsca (sprawdzone w kilku przeglądarkach).

Podsumowanie

Pomysł na biznes w internecie, jakim jest BITeo.pl jest według mnie interesujący, ale mam wątpliwości, czy poradzi sobie z konkurencją, jaką są nielegalne sposoby na wymianę różnego rodzaju plików. Obym się mylił. Wymaga również, moim zdaniem, kilku istotnych poprawek w jego wyglądzie i użyteczności.

Jestem ciekaw, czy ktoś z Was skorzystałby z takiej możliwości na wymianę plików jaką oferuje BITeo.pl? Podoba Wam się ten serwis czy nie?

7 thoughts on “BITeo.pl – interesujący, legalny sposób wymiany plików

  1. Coś nowego w rodzimym Internecie, inne podejście. Jestem za. Ale podzielam obawy czy to już czas na tego rodzaju innowacje w tym kraju. Z drugiej strony jeśli przetrwają – będą pierwsi.

  2. 1.jakimi plikami audio i kto w tym kraju moze handlowac ?? :)
    2.dokumenty tekstowe …? czyli co ?
    3.ebooki – jak ktos ma handlowac bedac autorem (wlascicielem praw autorskich) to chyba predzej wybierze "zlotemysli.pl" albo dowolna inna ksiegarnie netowa ktora w ogole moze byc zainteresowana jego dzielem, zlotemysli pozwalaja chyba wystawic sie kazdemu.
    4.grafika … ? nie łapie idei sprzedazy ta droga. nie lepiej przez te same serwisy na ktorych wystawia sie foty na sprzedaz??
    5. To jest DEBEST : gry – sprzedaż gier… ot po prostu siedzi sobie gostek w domu pisze gre i potem ja wystawia na biteo, moze ktos kupi… panowie, olaboga… jak to komentowac?
    6.programowanie – rozumiem chodzi o usluge, ze ktos moze swiadczyc ? i ktos moze kupic ? ooo, to ma sens,
    tylko, ze jest masa portali ogloszeniowych gdzie ludzie oferuja prace koderow, tak w polsce jak za granica.
    7.programy -> patrz gry. pomijam juz, ze powoli wszystko przechodzi w net….

    imho serwis z chybionym pomyslem. jeden z tych jakie wykwitly na fali ekscytacji srodkami unijnymi (czytaj łatwa kasa, przynajmniej na poczatku tak sie wydaje), kilkakrotnie juz opisywany na roznych blogach i wszedzie tak samo rownany z ziemia jako przyklad tego jak unia wyrzuca kase w błoto finansujac tego typu pomyłki.

  3. kazdy sposob na stworzenie strony jest dobry. Wiele serwisow zaczynalo od zera , albo wprowadzalo cos co kazdy nie zauwazal na poczatku a potem okazalo sie ze to jest "hicior" :)

Komentarze zostały wyłączone.