posterous i tumblr

Posterous czy Tumblr? Jaki serwis będzie lepszy do prowadzenia minibloga? Takie pytanie zadałem sobie zanim założyłem swój dziennik budowy naszego nowego domu. Zdecydowałem się skorzystać tym razem z gotowego rozwiązania, aby zaoszczędzić czas na zakładanie i prowadzenie bloga, abym mógł skupić się tylko i wyłącznie na pisaniu. Mój wybór padł na Posterous. Dlaczego? O tym dowiecie się z dalszej części wpisu.

Chociaż oba serwisy zostały stworzone w tym samym celu (prowadzenia minibloga) to jednak, kiedy przyjrzymy się im z bliska, różnią się między sobą dość znacznie jeśli chodzi o możliwości i funkcjonalność.

Pisanie postów

Już sam sposób pisania postów w obu tych serwisach odbywa się na różnych zasadach. W Tumblr mamy do dyspozycji odpowiednie zakładki z rodzajem treści, którą chcemy zamieścić na blogu. Do wyboru mamy: tekst, zdjęcie, cytat, link, czat, plik audio, plik video.

W Posterous posty piszemy w edytorze typu WYSIWYG (What You See Is What You Get) podobnym w działaniu do tego znanego np. z WordPressa. Dużym plusem dla Posterous w stosunku do Tumblr jest możliwość pisania postów przez pocztę Gmail.

Możliwość pisania postów w edytorze WYSIWYG była jednym z głównych powodów, który wpłynął na to, że wybrałem właśnie ten serwis na swojego minibloga. Moim zdaniem Tumblr ze swoim sposobem umieszczania treści na blogu może z powodzeniem zastąpić zamykany niedługo, bardzo popularny swego czasu serwis Delicious, który służył do przechowywania linków do interesujących nas treści zamieszczonych w sieci. Sam bardzo często z niego korzystałem.

Posterous - panel administracyjny
Posterous - panel administracyjny

Wygląd bloga

Pod tym względem zdecydowanie wygrywa Tumblr. Co prawda zarówno Posterous jak i Tumblr umożliwiają zmianę podstawowych atrybutów takich jak kolory tła, linków, rodzaj i wielkość fontów, to jednak Tumblr poszedł jeszcze dalej i umożliwia edycję całego kodu odpowiadającego za wygląd konkretnego szablonu, który wybraliśmy na swojego bloga.

Tumblr - panel administracyjny
Tumblr - panel administracyjny

System komentarzy

System komentarzy to kolejna funkcja, która znacznie odróżnia od siebie oba serwisy. O ile w Posterous system komentarzy jest dostępny od razu, to w Tumblr… po prostu go nie ma. Ten fakt zdziwił mnie najbardziej, kiedy testowałem sobie oba narzędzia. Można jednak obejść ten brak i zainstalować na naszym blogu na Tumblr system komentarzy DISQUS. Jest to jakieś rozwiązanie, ale wymaga ono dodatkowej wiedzy i czasu na uruchomienie.

Integracja z serwisami społecznościowymi

W tej kwestii z kolei duży plus należy się Posterous. Nasze posty i zdjęcia publikowane na blogu założonym na Posterous mogą być automatycznie umieszczane na takich serwisach jak: Facebook, Twitter, Flickr, Picassa, You Tube, Vimeo, Tumblr, Blogger, WordPress.com i Xanga. Tumblr umożliwia integrację naszego bloga tylko z Facebookiem i Twitterem.

Opcje dodatkowe

Opcją, którą znajdziemy tylko na Posterous jest możliwość przydzielenia do danego bloga jego współautorów. Co ciekawe, aby mogli oni pisać posty na blogu, nie muszą mieć założonych kont w serwisie. Wystarczą im do tego celu adresy kont pocztowych.

W Posterous również bez problemu możemy zainstalować statystyki Google Analytics oraz przekierować adres kanału RSS na serwis FeedBurner.

To, co podoba mi się w obu serwisach to możliwość podpięcia własnej domeny pod bloga.

Który serwis wybrać?

Moim zdaniem to zależy przede wszystkim od rodzaju treści jaką chcemy zamieszczać na blogu i od tego jak bardzo zależy nam na możliwości komentowania jej przez czytelników. Jeśli chcecie pisać dłuższe teksty, okraszone tylko w jakimś stopniu zdjęciami i innymi plikami multimedialnymi to polecam Posterous. Tumblr zaś polecam jako miejsce zbierania informacji, które nas zainteresowały, i do których będziemy co jakiś czas wracać.

A Wy z jakiego serwisu korzystacie? Co w nich umieszczacie?

9 thoughts on “Posterous czy Tumblr? Który serwis miniblogowy wybrać?

  1. Choć Posterous wygląda mi na bardziej ogarnięty i profesjonalny (pod względem wyglądu), to jednak wybrałem Tumblr. Wygodnie mi tam.

  2. Świetnie napisane. Swego czasu zastanawiałem się nad założeniem bloga na Tumblr. Po Twoim artykule korci mnie by sprawdzić Posterousa. Szczerze powiem, że o tym drugim rozwiązaniu przyszło mi już zapomnieć. O pierwszym rozwiązaniu w tym i w roku 2009 było bardzo głośno i trochę inne rozwiązania przyćmił. Pod Tumblr mam płatne skórki (w zasobach), do tego rozwiązania jest także sporo tutoriali.

    Na Twój nowy blog wpadłem już wcześniej za sprawą linka jaki umieściłeś na FB. Wygląda bardzo przyjemnie, a i temat bardzo konkretny.

    1. Cieszę się, że tekst się podoba. Napisałem go sam bo takie porównanie znalazłem tylko po angielsku na Mashable. W polskiej sieci właściwie takiego porównania nie było. Posterous jest dość nowym serwisem, dlatego mało o nim jest w ogóle napisane.

  3. Tumblr zdecydowanie. Btw, zawsze miałem problem żeby zapamiętać pisownie tej nazwy. Jestem ciekaw jak to się wypowiada, niech ktoś napisze fonetycznie :P

Komentarze zostały wyłączone.