lustrzanka cyfrowa

Dziś kolejny wpis, który powstał dzięki mailowi, jaki dostałem od jednej z Czytelniczek bloga, w którym postawiła ona pytanie takie jak w temacie: jaki aparat doradziłbym osobie, która chce rozpocząć przygodę z fotografią i dysponuje budżetem w wysokości 2500 zł?

Założenia wyboru

Lista aparatów poniżej powstała w wyniku wstępnych założeń jakie przyjąłem. Wybór w związku z tym jest całkowicie subiektywny i należy go traktować nie jako wyrocznię ale podpowiedź. Kryteria jakie przyjąłem przystępując do wyboru sprzętu foto były następujące:

  • kupujemy sprzęt fabrycznie nowy i na gwarancji
  • nie kierujemy się nazwą producenta
  • kupujemy lustrzankę w zestawie z obiektywem (kompakty zostawiamy na boku, ponieważ chcemy się nauczyć fotografii bardziej zaawansowanej, a obiektywy dokupimy jak już się czegoś nauczymy i będziemy znów dysponować odpowiednim budżetem)
  • jeśli zostanie nam trochę pieniędzy z zakupu aparatu z obiektywem, dokupujemy zewnętrzną lampę błyskową
  • na starcie dysponujemy budżetem w wysokości 2500 zł

Lista aparatów spełniających powyższe założenia

Przejrzałem oferty sklepów internetowych i lista dostępnych lustrzanek spełniających wyżej wymienione założenia jest następująca (stan na luty 2011, kolejność alfabetyczna):

  • Canon EOS 450D
  • Canon EOS 500D
  • Canon EOS 1000D
  • Canon EOS 1100D
  • Nikon D3000
  • Nikon D3100
  • Nikon D5000
  • Olympus E-420
  • Olympus E-620
  • Pentax K-m
  • Pentax K-r
  • Pentax K-x
  • Pentax K2000
  • Sony Alpha 200K
  • Sony Alpha 230L
  • Sony Alpha 290L
  • Sony Alpha 330L
  • Sony Alpha 350K
  • Sony Alpha 380L
  • Sony Alpha 390L
  • Sony Alpha 450L
  • Sony Alpha 500L

Mój subiektywny wybór

Jeśli ktoś spytałby mnie, który aparat wybrałbym z tej listy to przede wszystkim, skoro nas na to stać, wybrałbym najmocniejsze modele lustrzanek każdego producenta.

Idąc dalej wziąłbym pod uwagę aparaty tych producentów, którzy oferują do nich największe możliwości rozbudowy systemu, czyli przede wszystkim liczbę dostępnych w Polsce obiektywów, zewnętrznych lamp błyskowych i filtrów (nie liczę tu elementów systemów producentów niezależnych). W tej kwestii najlepiej według mnie wypada Canon i Nikon, najgorzej – Pentax. Nie bez znaczenia jest też ilość punktów serwisowych, do których możemy oddać sprzęt do naprawy.

I ostatnia porada ode mnie. Nie kupujcie aparatu w sklepie internetowym bez obejrzenia go na żywo. Tak się bowiem składa, że mimo iż wszystkie one służą do robienia zdjęć (czasem z możliwością nagrywania filmów) to tak na prawdę aparaty różnych producentów różnią się od siebie budową zewnętrzną (rozłożenie przycisków funkcyjnych i gniazd), wielkością oraz wagą. Najlepiej więc pójść do realnego sklepu, wziąć do rąk każdy ze wstępnie wybranych aparatów i dopiero potem decydować się na zakup konkretnego modelu.

To tyle jeśli chodzi o moje uwagi, czym się kierować przy wyborze swojej pierwszej lustrzanki. Jeśli macie swoje zdanie na ten temat i chcielibyście coś podpowiedzieć to zachęcam do wypowiedzi w komentarzach.

5 thoughts on “Jaki aparat dla początkującego amatora w cenie do 2500 złotych?

  1. Często zdarza mi się znajomym i znajomym znajomych doradzać w dziedzinie zakupy sprzętu i przyjmuję zdecydowanie inną taktykę. Wychodzę z założenia, że osoba chce kupić sobie lustro do nauki, więc moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest zakup body używanego + dobre szkło. Bierze się to z tego, że czasem bywa tak, że albo osoba się szybko zniechęci do zdjęć, więc kasy na body nie szkoda, a dobre szkło szybko na wartości nie traci, więc można sprzedać. Albo dana osoba szybko dochodzi do wyższego poziomu pilotażu, więc potrzebuje lepszego body, a co za tym idzie do lepszego body ma już dobre szkło :) A stare body można zostawić jako zapasowe lub sprzedać za jakieś grosze (i kupić np lampę) :) Oczywiście w grę wchodzą używane body z przebiegiem do 30 tys. klapnięć :)

    A jeżeli już rozważamy cokolwiek to moim zdaniem w grę wchodzi NIKON lub CANON ;)

  2. Problem może się tylko zacząć kiedy ktoś nas pyta o zdanie, ale jest na coś napalony i chce byśmy tak mu doradzali by aparat wybrany przez niego okazał się tym właściwym. Czyli załóżmy, że zaczynamy doradzać mu by kupił aparat jaki doradza Piotr, a on nas zaczyna przekonywać, że nie ten jest lepszy bo nowszy z bajerami etc.
    Zdaje sobie sprawę, że to nie często się zdarza, ale sam osobiście miałem takie przypadki co prawda w innej materii ale zawsze.

    Co do artykuły jest przystępnie skonstruowany i pomocny.

  3. Jeśli kupować lustrzankę to minimum z półki semi-pro, np używane d300 (cena w zależności od stanu w okolicach 2 tys.) lub d200 za ok. 1tys.
    Kupowanie zupełnie amatorskich body to wyrzucanie pieniędzy.

    W przypadku Nikona można też kupić dosyć tanie i jasne obiektywy o stałej ogniskowej, np. Nikkor 35/1.8, 50/1.8 i 85/1.8.

Komentarze zostały wyłączone.