Od momentu, kiedy największy bank w Polsce, czyli PKO BP postanowił, że jego twarzą w nowej serii reklam będzie Szymon Majewski nie milkną komentarze na ten temat. Do napisania tego tekstu skłoniła mnie polemika na Facebooku z Pawłem Lipcem i chęć poznania opinii czytelników tego bloga, ponieważ nie wszyscy mają swoje profile na Facebooku.

Nie ulega wątpliwości, że Szymon Majewski jest postacią barwną w polskich mediach, wzbudzającą tak skrajne emocje, jak na przykład Kuba Wojewódzki. O żadnym z nich nie można powiedzieć, że jest szarym obywatelem. Obaj mają specyficzne poczucie humoru, które jest rozumiane przez pewną grupę ludzi. Zobaczcie aktualnie emitowaną reklamę Banku PKO z Szymonem Majewskim w roli głównej:

O ile Szymon doskonale się sprawdza w swoim show telewizyjnym to w reklamie, moim zdaniem już nie jest tak różowo. Spotkałem się też z opiniami, z którymi w pełni się zgadzam, że Szymon Majewski jest postrzegany jako osoba mało wiarygodna, raczej mało poukładana, która nie wzbudza zaufania, które skłoniłoby ludzi do powierzenia jej swoich oszczędności i nie jest to zdanie tylko i wyłącznie osób starszych, ale także, na przykład opinia mojego trzydziestoparoletniego brata. Wśród niektórych osób panuje opinia, że bank PKO BP jest bankiem osób w podeszłym wieku, z którą całkowicie się nie zgadzam.

Nie twierdzę też, że bank musi być zawsze kojarzony z pracownikami w melonikach, bez poczucia humoru. Do mnie bardziej przemawia jednak humor z życia wzięty, ośmieszający postawy życiowe w sposób jaki widać to w serii reklam ING Banku Śląskiego z udziałem Marka Kondrata w duecie z Jackiem Braciakiem. Oto aktualnie emitowany w telewizji spot reklamowy:

Żeby nie być zaszufladkowany do osób, które uwzięły się na Szymona Majewskiego, bo “tak”, dodam jeszcze, że reklamy innych banków też mnie do siebie nie przekonują. Weźmy na przykład najnowszą reklamę Banku Zachodniego WBK z Antonio Banderasem. W “Desperado” był świetny, ale to już dawne dzieje.

Napisałem ten post również dlatego, że jestem klientem banku PKO BP od 23 lat i o ile do samego banku nie mam uwag (wszystkie sprawy związane z prowadzeniem rachunku, kartami czy kredytami były załatwiane bez problemu) to w kwestii podejścia do zmiany wizerunku mam pewne wątpliwości, którymi chciałem się podzielić na łamach bloga. Sam jestem ciekaw, czy bank zdecyduje się na przedłużenie umowy z Szymonem, bo obecnie jest on zatrudniony na próbę. Oby ta próba trwała jak najkrócej bo z reklamy na reklamę jest coraz gorzej.

A wy jakie macie zdanie na ten temat?

5 thoughts on “Majewski, Kondrat, Braciak, Banderas – który najlepszy?

  1. Też ostatnio się zastanawiałem na reklamami polskich banków i najbardziej przemawia do mnie duet Kondrat i Braciak, bo nie dość, że reklamy wyśmiewają niektóre nasze cechy to są zrobione jednocześnie ze smakiem.

    Jeżeli chodzi o Banderasa to mimo, że posiadam konto w BZ WBK to nie jestem zwolennikiem zatrudniania zagranicznych aktorów do reklamy polskiego banku. W ogóle uważam, że dobra reklama nie musi się opierać na znanej twarzy.

    No i na koniec pozostawiam PKO z Majewskim w roli głównej, a raczej chciałbym ten temat podsumować jednym słowem… ŻENADA!

  2. Moim zdaniem PKO trafił w dziesiątkę. Majewskiego nie lubię i bardzo mnie drażni za każdym razem kiedy go obserwuję – ale w kontekście reklamy jest to jego wielki plus. Dlaczego? Bo jakakolwiek kampania z jego udziałem by nie była, właściwie już spełniła swój cel i o PKO zaczęło się mówić. Zdecydowana większość klienteli PKO rezygnuje z ich usług w sposób, że tak powiem, naturalny – i jeśli nie przyciągną do siebie młodszych ludzi zaczynających dopiero przygodę z bankowością, to są na idealnie prostej drodze do utraty tych imponujących 30% rynku. Reklamy z Majewskim sprawdzają się właśnie dlatego, że tworzą buzz. Starsi klienci banku nie zmienią z powodu przyzwyczajeń, więc będą co najwyżej narzekać – natomiast młodsza grupa ma szanse dowiedzieć się o nowej ofercie. Na mnie przynajmniej w tej sposób to podziałało – reklama działa mi na nerwy, więc nie jestem wobec niej obojętny tak jak się to dzieje w przypadku zdecydowanej większości reklam i chcąc lub nie, przyjąłem do wiadomości że mają “konto za 0”. Gdybym takiego szukał to na złość wszystkim narzekającym pewnie bym się nad nim mocno zastanowił.

  3. Mnie denerwują reklamy ING. O ile jeszcze sam Kondrat jest w porządku, to sceny z mamusią i synkiem są irytujące. Zaś reklamy PKO BP są takie, jak Majewski – śmieszne i głupkowate, ale to dzięki nim dowiedziałam się, że wreszcie ten bank będzie miał w ofercie to, co inne mają od lat – konto za 0zł. Zagraniczni aktorzy jednak nie powinni reklamować banków w Polsce.

  4. Ja się zgodzę z Łukaszem D.
    Chyba jak każdy nie lubimy większości reklam.
    W tym przypadku reklama mówi jasno że mają tam konto za 0 złotych
    i to tylko o to chodzi a co z tego że jest irytująca.
    W ten sposób ją się bardziej zapamiętuję.

Komentarze zostały wyłączone.