Piszesz bloga o niepełnosprawności lub chorobie?

Postanowiłem w tym wpisie zachęcić was, czytelników bloga, do pochwalenia się swoimi dziełami. Jeśli jesteś osobą niepełnosprawną, rodzicem lub opiekunem niepełnosprawnego dziecka i piszesz o tym bloga, to zostaw do niego linka w komentarzach.

Chcę dzięki temu dotrzeć do tych źródeł, którym trudniej się przebić w tłumie największych serwisów o niepełnosprawności. Na pewno wśród nich są perełki, o których nic nie wiem, a warto je czytać i oglądać. Jeśli, któreś z nich spodobają mi się szczególnie, postaram się o nich napisać coś więcej.

A może Ty znasz kogoś kto prowadzi taki blog i czytasz go z przyjemnością? Również daj znać. Język serwisu może być dowolny, chociaż na pierwszym miejscu stawiam na witryny polskie.

Tak więc, chwalcie się swoimi dokonaniami. Na pewno zajrzę na każdą stronę, którą polecicie w komentarzach. Czekam na wasze propozycje z niecierpliwością :)

42 komentarz(e)y na temat “Jesteś osobą niepełnosprawną i piszesz bloga? Pochwal się nim!

    1. Poznaj kogoś lub daj sie komuś znaleźć, zajrzyj na: http://pelnosprawny.pl/ bo miłość należy się każdemu bez względu na stan zdrowia! Sięgnij po szczęście i zakochaj się.

  1. Myślę, że nie każda osoba niepełnosprawna chciałaby się pochwalić przed tak szeroką publiką jaką jest internet z jego czytelnikami, swoją niepełnosprawnością. Dla mnie kojarzy się to trochę dziwnie, przepraszam, ze to napiszę, ale kojarzy mi się to z "jestem biednym niepełnosprawnym, zajrzyjcie na mój blog, ale ulitujcie się nad moją niepełnosprawnością i oszczędźcie mi ostrych komentów, a może i kliknijcie w adsense". Wiem, że to nieco brutalne, ale tak własnie ja to widzę. Dla jasności, też mam bloga i też jestem niepełnosprawny. Blogiem jednak się nie pochwalę.

    1. Oczywiście masz prawo nie ujawniać swojego bloga i ja to szanuję. Jednocześnie podsunąłeś mi temat na kolejny wpis, bo to co chcę Ci powiedzieć jest za długie na komentarz.

  2. Witam serdecznie.
    Jestem mamą dziecka z niepełnosprawnością i prowadzę bloga. Bynajmniej nie po to, by ktokolwiek użalał się nad moją córką, a po to, by pokazać, że z niepełnosprawnością można prowadzić szczęśliwe życie realizując się w różnych jego dziedzinach. Z założenia miały być to notatki o tym wszystkim, co wraz z upływem czasu rozmywa się w nicości, a co chciałam dla córci zachować. Taki pamiętnik naszej wspólnej walki o lepszą jakość życia i jej samodzielność i niezależność. Jednak szybko przyszła refleksja, że taki blog może być źródłem informacji dla zagubionych rodziców, którzy właśnie dowiedzieli się o problemach z jakimi przyjdzie im się zmierzyć w tym wyjątkowym rodzicielstwie oraz z racji przekazywanych na łamach bloga doświadczeń źródłem inspiracji.
    Pozdrawiam cieplutko autora tego bloga oraz wszystkich jego czytelników ze szczególnym uwzględnieniem pana "Niechcęujawniać".
    Marta, mama Asi z RKiW

    1. Dziś wszedłem na Twój blog tylko na chwilę bo jestem prosto z trasy po weekendzie, ale już widzę, że zagoszczę na Twoim blogu na dłużej i poczytam sobie co tam piszesz :)

  3. A ja trafiłam tu bo zastanawiam sie czy ktoś pisze o tym ze niepełnosprawni potrafią być paskudni, potrafią niszczyć zycie bliskich i doskonale grać na ich "poczuciu winy ". Wszędzie czytam – traktujcie nas normalnie – ale czy to dotyczy też krytyki?? Mam nieszczęście być osoba którą niepełnosprawny neka, obraża, rujnuje życie – ale czy o tym można pisać? Czy okaże sie że to ja jestem ta wredna, bo bez wzgledu na wszystko on jest ten biedny. JAKBYM NAPISAŁA KSIAŻKĘ NA TEN TEMAT – MUSIAŁA BYM OD POCZĄTKU ZGODZIĆ SIE ZOSTAĆ SKANDDALISTKĄ NA KTÓRA MOZNA WYLAC WIADRO POMYJ.

    1. Zachowanie, o którym piszesz nie ma nic wspólnego z tym, czy ktoś jest niepełnosprawny czy nie, bo to nie zależy od choroby tylko od osobowości i charakteru człowieka.

  4. Hey, a po co na blogu "chwalić" się swoją niepełnosprawnością? Owszem, jeśli ktoś ma potrzebę wypowiedzenia się na ten temat, wyżalenia się, opisania codzienności, z którą się zmaga, to proszę bardzo. Internet wszystko przyjmie, a Polacy lubią smęcić :-P.
    Ja wraz z partnerem prowadzę blog, na którym dzielimy się swoimi pasjami. Oboje uwielbiamy czytać, więc pisujemy recenzje, opisujemy swoje podróże, te dalekie, jak i bliskie. On kocha gotować i dlatego dzieli się przepisami. Natomiast ja uwielbiam teatr, więc piszę recenzje spektakli. Sama próbuję swoich sił jako autorka opowiadań i felietonów.
    Jednym słowem zapraszamy: http://www.pasqdy.pl

  5. Witam Panie Piotrze.
    Chcę pochwalić się moim blogiem którego założyłam dzisiaj. Parę lat musiało upłynąć żebym nabrało odwagi opowiedzieć swoją historię życia. Nie mniej jednak blog będę sukcesywnie rozwijać, gdyż jest to swego rodzaju ca se study.
    Jeśli jest Pan zainteresowany to zapraszam na mojego bloga. Nie jestem jeszcze wielką specjalistką w promowaniu bloga i tym podobnych gadżetach, ale jeśli mogłabym liczyć na Pana pomoc to będę bardzo wdzięczna.
    adres bloga: niepelnosprawny-odkryjsiebie.blogspot.com
    tytuł bloga: cała prawda o spadaniu

  6. bardzo dobry pomysł stworzenie pewnego rodzaju społeczności blogerów-niepełnosprawnych, popieram!

  7. kiedyś wracalam do domu gdy pewien niepelnosprawny chłopczyk przewrocił i wpadł w kałuże choc przechodziło kolo niego wielu ludzi i to o wile starszych ode mnie (ja mam 15)nikt sie nim nie zainteresował tylko ja mu pomoglam wtac i sie powycierac to było straszne nawet nikt nei zauważył ze chlopiec leży i nie może wstać ,teraz utrzymuje kontakt z bartkiem i choc jest chory to naprawde jest wiecej wart niż wszystkie puste dziewczyny ktore znam

  8. Witajcie
    Jest to mój pierwszy wpis na blogu osoby niepełnosprawnej, ale pomyślałam, że gdzie jak nie tu mogę zadać właśnie takie pytanie. Piotrze i wszyscy którzy tu zaglądacie, napiszcie proszę czy potrzebne są na rynku publikacje, obojętnie czy w formie książki czy ebooka, dotyczące niepełnosprawności i tego jak odnaleźć się z nią w dzisiejszym świecie? Nie jestem żadnym ekspertem, ale tak jak Wy, osobą niepełnosprawną i już od jakiegoś czasu myślę o napisaniu książki na ten temat. Ma ona po części pokazać moją historię, historię osoby sprawnej, energicznej, aktywnej, pozytywnej mamy ukochanych trzech szkrabów, której świat zmienia się diametralnie 2 lata temu i staje się nagle osobą niepełnosprawną pierwszej grupy z ogromem ograniczeń. To nie ma być książka o użalaniu się nad sobą, wręcz przeciwnie, o sposobach, jak sobie poradzić z gniewem, smutkiem, jak zyskać spokój, jak stać się silnym, zbudować swoje życie od początku i osiągnąć sukces, swój indywidualny sukces z którego można być dumnym.
    Proszę, napiszcie, popytajcie tez innych, dajcie znać co o tym myślicie. Jestem właśnie na etapie badań czy w ogóle kogoś to by zainteresowało.
    Nie mam na razie jeszcze ani strony www ani bloga więc piszcie proszę tutaj, będę czekać.
    Pozdrawiam

    1. Ja odpowiem Ci tylko tak: chętnie przeczytałbym osobiście taką książkę, obojętnie, czy byłaby to wersja elektroniczna, czy papierowa :-) Zastanowiłbym się też nad wydaniem audiobooka, żeby można było jej wysłuchać.

      Żeby Cię jeszcze bardziej zmotywować, mam dla Ciebie artykuł na niepelnosprawni.pl :) – Proza życia

      1. Dziękuję Ci, bardzo pomocny artykuł.

        Moja niepełnosprawność powstała 2 lata temu z winy młodej lekarki której niedoświadczenie w wykonaniu danego zabiegu operacyjnego spowodowało dla mnie ogromnie trudne konsekwencje. To chyba fakt którego w książce chyba nie ujmę tak wprost, choć kiedyś bardzo mnie to korciło. Wiesz, wydaje mi się że łatwiej pogodzić się z czymś trudnym jeśli stanie się to przez coś, na co nie masz wpływu, a inaczej chyba jest , trudniej, jeśli spowoduje to ktoś inny komu wydaje się że jest taki świetny w tym co robi, kto nie powie Ci wszystkiego przed operację i tym samym nie da Ci możliwości wyboru.
        Przez całe te 2 lata nie wpadłam na to by z kimś porozmawiać, aż sama się dziwię, przeszłam przez wszystko sama i nie wiedziałam gdzie znaleźć ludzi z podobnymi problemami. Czasem nie widzi się najprostszych rzeczy.
        Jeżeli chodzi o książkę, to obawiam się tylko chyba tego, że choć jestem wykształconą osobą, to muszę się jeszcze nauczyć takiego “książkowego” sposobu pisania. Muszę poszukać trochę porad w tym zakresie, bo nie jest to taki potoczny język i pewnie są jakieś schematy, żeby książka później ie wracała ciągle do poprawek.

        Serdeczne pozdrowienia.

        1. Powiem Ci, że ja sam też nie wiem, jak zareagowałbym na moją niepełnosprawność, gdyby powstała ona np. po wypadku, czy tak jak w twoim przypadku, po błędzie lekarskim. A tak to stało się jeszcze przed porodem i już. Trzeba się z tym pogodzić i robić swoje. Trzymam kciuki za wydanie książki :-)

  9. Bardzo fajny blog. Nie jestem niepełnosprawny, więc nie będę spamował swoim blogiem, ale masz kolejnego czytelnika. :)
    Pozdrawiam

  10. FAJNIE JEST PISAC O SOBIE
    CHETNIE BYM NAPISAŁA ARTYKÓL LUB OGŁOSZENIE
    POTRENUJE POMOCY
    CHCE NAPISAC O ROZNYCH CHOROBA I JAK LUDZE Z TYM WALCZA

  11. Witam
    Mój blog to: ewelsz.blogspot.com
    Opowiadam o swoim życiu i o innych sprawach. Zapraszam

  12. Ja z prośbą o komentarz do Państwa,

    prowadzę badania porównawcze dotyczące samooceny osób sprawnych i niepełnosprawnych (z niepełnosprawnością nabytą). Dotychczasowe badania pokazują, że grupa osób sprawnych ma samoocenę wyższą niż grupa osób z niepełnosprawnością. Chciałabym poddać te badania weryfikacji i sprawdzić czy rzeczywiście niepełnosprawność ma tak duży wpływ, ewentualnie co jeszcze może wpływać na poziom i stabilność samooceny. Do Państwa kieruję pytanie czy tak postawiony problem jest rzeczywiście istotny dla osób niepełnosprawnych? Czy będzie on ważny jedynie dla mnie jako autorki badań naukowych? Badania prowadzę przy użyciu skali Rosenberga oraz Wielowymiarowego Kwestionariusza Samooceny. To są dwa typy badań, które się uzupełniają. Istotna jest dla mnie Państwa ocena, gdyż jako osoba nie doświadczająca niepełnosprawności nie mam możliwości bezpośredniej oceny potrzeb, opinii itp. Przebadałam już dość dużą grupę osób sprawnych, proszę też o opinię, gdzie najlepiej w Państwa ocenie szukać osób, które zgodziłyby się wziąć udział w testach. Pewnie mogę prosić osoby obecne na forum i tak jak zauważyłam robi dużo osób, choć nie wiem czy to będzie możliwe, gdyż testy wymagają osobistego uczestnictwa Państwa. Prosze o opinie i sugestie na forum lub na priv, magda magda0@gazeta.pl

Komentarze zostały wyłączone.