Ostatni tydzień w Internecie należał bez wątpienia do Google. Prawdziwa ofensywa zaczęła się we wtorek, kiedy to firma udostępniła do publicznych testów swój nowy serwis społecznościowy Google+. Jednak na tym się nie skończyło. Od kilku dni dostępna jest w polskiej wersji językowej wyszukiwarki obsługa przycisku Google +1. Wprowadzono też zmiany w wyglądzie wyszukiwarki, poczty Gmail, Kalendarza i Map. Nie ukrywam, że wszystko to, co zrobiło Google przez te kilka dni bardzo mi się podoba.

Google+

Bezapelacyjnie największym zainteresowaniem internautów (przyznam, że moim też) okazał się nowy serwis społecznościowy, przez niektórych okrzyknięty “Facebook killerem” – Google+. Dzięki uprzejmości Jakuba Ślusarka i w oparciu o instrukcję na blogu Antyweb dostałem się do tego serwisu na zaproszenie. “Społecznościówka” jest bowiem w fazie “beta” i dostęp do niej ma w tej chwili ograniczona liczba użytkowników. Zainteresowanie Google+ jest jednak tak duże, że serwis zdążył już zaliczyć “pad”, a zaproszenia do niego pojawiły się na serwisie aukcyjnym eBay.

Czy rzeczywiście pęd ludzi do zapoznania się z Google+ jest uzasadniony? Mimo, że pobawiłem się serwisem bardzo krótko, to powiem wam, że… tak. Subiektywnie rzecz biorąc zarówno oprawa graficzna jak i funkcjonalność serwisu bardzo przypadła mi go gustu. Nie będę tu opisywał poszczególnych możliwości Google+. Najlepiej wyjaśniają to filmy związane z nowym projektem, które możecie obejrzeć poniżej. Serwis został podzielony na trzy główne części:

Kręgi – to jedna z opcji, która podoba mi się w Google+ najbardziej. Jest to możliwość pogrupowania wszystkich moich znajomych. Dzięki temu informacje, jakie udostępniam na tablicy (działającej podobnie jak ta na Facebooku) trafią tylko do wybranej przeze mnie grupy osób, skupionej w danym kręgu. Plusem jest też według mnie to, że osoba, którą dodamy do wybranego kręgu nie musi akceptować naszego wyboru (w Facebooku każda zaproszona do znajomych osoba musi wyrazić zgodę na to, aby pojawić się na naszej liście). Dodatkowo do kręgu osoby nie wiedzą, do jakiego rodzaju kręgu zostały przez nas dodane (rodzina, znajomi, itd.).

Spotkania – to nic innego jak czat z wykorzystaniem kamer internetowych. W rozmowie może uczestniczyć do 10 osób jednocześnie

Sparks – to miejsce na dzielenie się ze znajomymi interesującą treścią znalezioną w sieci

Dużym plusem serwisu Google+ jest to, że już w fazie “beta” jest dostępny w języku polskim. Jeśli chcecie dodać mnie do swojego kręgu – oto mój profil na Google+ :) Dostępna jest też już aplikacja Google+ dla telefonów z systemem Android.

Nowy wygląd głównych serwisów Google

Tak jak wspomniałem na początku wpisu Google+ to nie jedyna nowość firmy w tym tygodniu. Od niedawna wszystkie główne aplikacje Google, takie jak Gmail, Kalendarz, Mapy, Analytics i wyszukiwarka mają nowy, ujednolicony interfejs. Ze swojej strony żałuję tylko, że do tych zmian nie załapał się Czytnik RSS. Mam nadzieję, że i on zmieni się niebawem.

Nowy interfejs poczty Gmail - moim zdaniem rewelacja
Nowy interfejs poczty Gmail - moim zdaniem rewelacja

Co na to Facebook?

Odpowiedź na to pytanie poznamy najprawdopodobniej już niedługo. Na 6 lipca zapowiedziano bowiem konferencję prasową, na której zostaną ujawnione szczegóły nowych funkcjonalności serwisu. Czy będzie to tak na prawdę tylko odświeżony wygląd? Zobaczymy.

Uwaga w sprawie zaproszeń do Google+

Jeśli chcecie prosić kogoś w komentarzach o zaproszenie do Google+ to mam do was tylko jedną prośbę, zresztą dla waszego dobra – zapisujcie adres mailowy w formie, której nie odczyta spambot. Dla mniej wtajemniczonych polecam zapis według schematu: pierwszaczescadresu [na] gmail.com.

I jeszcze jedna uwaga. Zanim napiszecie prośbę o zaproszenie musicie założyć (bezpłatnie i bez zaproszeń) profil w serwisie Google Profile. Dopiero wtedy jesteście widoczni w wyszukiwarce serwisu Google+.

Dzięki informacji w komentarzu SPL wiadomo, że podlinkowana przeze mnie instrukcja umożliwiająca wysyłanie zaproszeń do Google+ już została zablokowana i nie działa, więc nie podawajcie już proszę swoich adresów.

8 thoughts on “Google na plus

  1. Przyjmę zaproszenie do Google+ ( ania.jesionowska (małpka) gmail.com ). Ofiaruję uśmiech :). Jak zawsze dopracowany wpis. Zobaczymy czy Google prześcignie Facebooka… Jak myślisz?

    1. Prześcignąć to raczej nie, ale jest duża szansa na to, że tym razem pomysł Google chwyci w większym stopniu niż to było kiedyś z Google Wave.

  2. Rozdawanie zaproszeń na zasadzie dodawania do kręgów niestety już nie działa – wczoraj zostało zablokowane.
    Co do samego pomysłu google na społeczność myślę że jest w tym spory potencjał… po kliku godzinach testów nasuwa mi się jedno skojarzenie – goldenline. Facebook to coś w rodzaju … stron typy grono – czyli o wszystkim – więc o niczym. Google + ma szansę przyciągnąć i stworzyć społeczność… “poważniejszą” co zdecydowanie jest dużym plusem. Google plus idzie w dobrą stronę oferując rzeczy których google nie posiada czyli dzielenie treści pomiędzy znajomych w prosty sposób, kilka sposobów komunikacji… wall, czat, wideokonferencje. W przyszłości mam nadzieję że pójdą za tym integracje z innymi usługami google.
    Mam tylko jedną obawę – że google prześpi czas największego szumu dookoła G+ i będzie podobnie jak z wave. Najpierw google dość skąpo rozdawało dostęp do wave więc ci którzy się dostali nie mieli z kim tych funkcji testować, potem gdy więcej ludzi się dostało – nikt już się tym nie interesował, nikt nie pisał, nikt nie testował… i tak zanim wave zaczęło istnieć – zaczęło upadać.
    Tym razem mam nadzieję że tak nie będzie i g+ się przyjmie.

    1. Dzięki za cynk z tymi zaproszeniami.

      Zgadzam się z tym, że G+ ma szansę zgromadzić bardziej elitarne grono użytkowników niż Facebook, a możliwość udostępniania i otrzymywania informacji ze strony konkretnych grup znajomych to jedna z dużych rzeczy na plus G+ w porównaniu z Facebookiem, gdzie wszystko się miesza w jednym strumieniu na ścianie.

      Mam też nadzieję, że serwis wyjdzie z fazy testów jak najszybciej. Jeśli tak się stanie to będzie on poważnym konkurentem zarówno dla Facebooka jak i Twittera.

  3. Mimo że rozumiem stojące za decyzją o udostępnianiu G+ w formie zaproszeń to jednak mam pewne obawy czy jest to aby na pewno dobry pomysł, na pewno wpływa to niekorzystanie na możliwości pozyskania nowych użytkowników w momencie kiedy szum o serwisie straci na natężeniu i powoduje że ludzie którzy obecnie chcą zobaczyć jak wygląda od środka, a po wejściu na stronę nie mogą tego zrobić, po prostu się irytują i zniechęcają do serwisu. O ile w przypadku produktów namacalnych takie budowanie zainteresowania jest w pełni zasadne to w przypadku tak dużego serwisu i w momencie w którym praktycznie wszyscy mają możliwość skorzystania z różnych aplikacji i serwisów w momencie pojawienia się informacji o nich, jest to trochę ryzykowana strategia.

    1. Niestety chyba się z Tobą zgadzam… mogą szybko przegapić swoją okazję. O ile sprawdził się to doskonale w przypadku Gmaila to teraz może być trochę inaczej. Gmail się sprawdził ponieważ było to kilka ładnych lat temu , oferowali usługi na tak wysokim poziomie że warto było walczyć o zaproszenie, a poza tym mam wrażenie że dziś to nie kilka lat temu i użytkownicy sieci zdecydowanie szybciej się zniechęcają, nudzą i nie chcą czekać. A dziś … z taką taktyką może być różnie.

    1. Google+ będzie otwarte dla wszystkich od 31 lipca, więc już za niecały miesiąc każdy będzie mógł się zarejestrować bez zaproszenia.

      W związku z tym każdy następny komentarz z prośbą o zaproszenie będę kasował.

Komentarze zostały wyłączone.