Dzięki uprzejmości Fundacji Hipoterapia na Rzecz Rehabilitacji Dzieci Niepełnosprawnych miałem okazję zapoznać się z książką pod tytułem “Moje niepełnosprawne dziecko – droga do samodzielności”.

Książka jest zapisem rozmów rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych, które były podopiecznymi Fundacji Hipoteriapia i korzystały z hipoterapii, jako jednej ze swoich form rehabilitacji. Przedział wieku osób niepełnosprawnych, którzy są głównymi bohaterami książki mieści się od 14 do 31 lat. Różne są też schorzenia, które stały się powodem niepełnosprawności tych osób.

Większość osób, o których jest mowa w książce urodziło się, tak jak ja, jeszcze w czasach PRL-u. Zarówno poziom medycyny, jaki dostęp do nowoczesnych metod rehabilitacji i specjalistycznego sprzętu był w tamtych czasach mocno ograniczony. Nie istniało również wtedy tak wiele fundacji i organizacji pozarządowych niosących pomoc zarówno samym osobom niepełnosprawnym, jak i ich rodzicom i opiekunom. Tym większe zatem uznanie należy się wszystkim osobom, które niosły bezinteresowną pomoc w tamtych czasach.

Sam, będąc niepełnosprawnym dzieckiem, nie korzystałem z żadnej formy rehabilitacji z udziałem zwierząt, ale miłość do nich wyniosłem z domu rodzinnego. Po przeczytaniu historii opisanych w książce i ich szczęśliwym zakończeniu, myślę, że warto zainteresować się tego rodzaju rehabilitacją, jaką jest hipoterapia, dogoterapia, czy delfinoterapia. Obcowanie z odpowiednio wyszkolonymi zwierzętami na pewno pozytywnie wpłynie nie tylko na zdrowie fizyczne dziecka, ale także na jego psychikę.

Po lekturze tego wydawnictwa muszę stwierdzić, że jest to obowiązkowa pozycja przede wszystkim dla rodziców i opiekunów dzieci, które urodziły się z niepełnosprawnością. Każdy opisany w niej przypadek dowodzi, że nawet z najcięższych sytuacji można wyjść obronną ręką. Fakt, że zależy to nie tylko od rodziców, ale także od samego dziecka, lekarzy, rehabilitantów i innych ludzi. Mimo wszystko warto i trzeba walczyć o to, aby nasze niepełnosprawne dziecko było w dorosłym życiu samodzielne w jak największym stopniu.

Wydawnictwo to poleciłbym również studentom odpowiednich szkół wyższych, dla których ta publikacja będzie cennym źródłem wiedzy o młodych osobach niepełnosprawnych w społeczeństwie.

Na koniec chciałbym wyrazić słowa podziękowania dla Urzędu Miasta w Krakowie za sfinansowanie książki. Wypadałoby życzyć sobie więcej takich pozytywnych inicjatyw.

Jeden komentarz na temat “Recenzja książki “Moje niepełnosprawne dziecko – droga do samodzielności”

  1. Polecam książkę! Ciekawa forma przekazu, a jednocześnie w prosty sposób tłumaczy nam rzeczy związane z niepełnosprawnością, która jak się okazuje dla wielu osób jest tematem tabu.

Komentarze zostały wyłączone.