Canon

Na łamach serwisu www.fotopolis.pl ukazał się obszerny test tej nowej lustrzanki dla amatorów ze stajni Canona. EOS 450D dostał w ogólnej ocenie czwórkę, co w 6-stopniowej skali oznacza wynik “dobry”. Największą ocenę (62%) przyznano aparatowi za jakość zdjęć, najsłabszą (45%) za zestaw handlowy.

W części testu dotyczącej ergonomii na plus zaliczono dużą ilość funkcji aparatu dostępnych przez przyciski na korpusie aparatu bez potrzeby zagłębiania się w menu, wygodną pozycję kółka nastaw oraz przejrzyste rozmieszczenie przycisków. Na minus zaliczono słabą jakość plastiku, z którego wykonano korpus (tak jak w poprzednich modelach tej linii, obudowa jest gładka, pozbawiona faktury) oraz zbyt głęboko umieszczony przycisk AV.

Canon EOS 450D
Canon EOS 450D

“Budowa i obsługa” to same plusy. Pochwalono aparat za największy w swojej klasie wyświetlacz LCD (3 cale), 12-megapikselową matrycę CMOS oraz wbudowaną w aparat kitowy stabilizację obrazu.

Jeśli chodzi o menu to największym plusem jest to, że od razu jest ono w języku polskim. W poprzednim modelu trzeba było zainstalować tą wersję językową samemu przez Internet.

W najważniejszym dziale poświęconym fotografowaniu największe plusy przyznano lustrzance za szybkość działania, szybki 9-polowy autofokus, bracketing ekspozycji i balansu bieli, podgląd głębi ostrości oraz duży wybór filtrów i efektów tonalnych dla zdjęć czarno-białych. Jedynym mankamentem jest brak ustawienia balansu bieli w skali Kelwina, ale to cecha dostępna w aparatach z wyższej półki.

Jeśli zaś chodzi o jakość zdjęć to jak zwykle Canon może się pochwalić niskim poziomem szumów zarówno przy fotografowaniu przy dużej wartości ISO oraz z użyciem długich czasów naświetlania. Dochodzi jeszcze do tego bardzo dobre oddanie szczegółów. Jedyny minus to zbyt mocna reprodukcja koloru czerwonego przy świetle słonecznym.

W chwili gdy piszę ten tekst aparat jest już dostępny w sklepach internetowych, a cena samego korpusu oscyluje w granicach 2500 zł.