
Długo na niego czekałem ale w końcu jest. Na serwisie Digital Photography Review ukazał się, jak zwykle bardzo obszerny, test najnowszej lustrzanki Canona – modelu EOS 50D. Jak można było się domyślać, aparat został oceniony bardzo wysoko. Zapraszam do lektury dalszej części wpisu, w której omówię podsumowanie tego testu.
Canon EOS 50D to lustrzanka, którą biorę pod uwagę przy najbliższej wymianie aparatu. Dlatego z niecierpliwością czekałem na jakiś dokładny jej test. Jak zwykle nie zawiodłem się na serwisie Digital Photography Review.

Canon EOS 50D
Aparat dostał rekomendację jako Bardzo Polecany a złożyły się na to następujące oceny:
- wykonanie i użyte materiały: 9.0
- ergonomia: 8,5
- ilość funkcji: 9,5
- jakość zdjęć: 8,5
- osiągi (szybkość działania): 9,0
- stosunek możliwości do ceny: 8,0
Zagłębiając się w szczegóły testu warto nadmienić, że nowej lustrzance Canona przyznano całkiem sporą liczbę zalet, znacznie większą niż wad.
Plusy aparatu
- szczegółowy i czysty obraz rejestrowany przez matrycę
- dobra kontrola nad aberacją chromatyczną i szumem cyfrowym przy wykonywaniu zdjęć na wysokich czułościach ISO
- szeroki wachlarz dostosowywania parametrów obrazu (w większości w zakresie od +4 do -4)
- cztery poziomy redukcji szumów przy wysokich wartościach ISO (w tym możliwość wyłączenia funkcji)
- skuteczna kontrola winietowania obiektywów
- nie zauważalna ilość “gorących pikseli” w czasie długich ekspozycji
- dokładny, 9-punktowy autofokus, działający poprawnie nawet w słabym świetle
- duży, wyraźny i jasny ekran LCD
- bardzo dobra jakość wykonania korpusu i użytych do tego materiałów
- dobry wizjer optyczny
- doskonała ergonomia użytkowania
- szybkie menu sterowania pozwala na bezpośredni dostęp do wielu ważnych ustawień
- atrakcyjny design i odświeżone menu
- w pełni konfigurowalne MyMenu
- programowalny przycisk funkcji
- bardzo wydajna funkcja zdjęć seryjnych (ok. 6 klatek na sekundę)
- doskonała przepustowość danych i przetwarzania obrazu (z szybkimi kartami CF)
- bogata ilość oprogramowania dostarczana wraz z aparatem
- bardzo cichy mechanizm lustra
- szerokie możliwości ustawienia wielkości plików RAW i JPG
- długi czas pracy akumulatora
- wyjście HDMI
Minusy aparatu:
- działanie aparatu w wysokich wartościach ISO gorsze niż w modelu 40D
- mniejsza rozpiętość tonalna w ciemnych partiach obrazu w porównaniu z modelem 40D
- nie tak dobra szczegółowość obrazu jak w aparatach z matrycami wielkości 10 i 12 megapikseli
- aby wykorzystać pełne możliwości lustrzanki należy używać obiektywów z “wyższej półki”
- słabe działanie automatycznego balansu bieli w sztucznym świetle
- lampka wspomagania autofokusa w trudnym oświetleniu wymaga podniesionego flesza
- działanie trybu Live View nie tak dokładne jak w modelu 40D
Szczerze mówiąc zaskoczyło mnie to, że niektóre funkcje aparatu działają gorzej niż w poprzedniku. Szczególnie zmartwił mnie fakt potrzeby montowania drogich obiektywów, żeby w pełni cieszyć się możliwościami jakie daje ten aparat.
Może warto więc poczekać na następcę modelu EOS 450D lub kupić 40-kę? Jak myślicie?
Pingback: Dailymotion? Vimeo? YouTube? – który serwis wideo najlepszy? | Piotr Sajnog
50d pszyy duzym iso nie szumi.ostroscia powala,wart jest tei kasy .mam na mysli 3188.