Zimowy urlop, czyli gram w King’s Bounty: Legenda
Opublikowano: 8 lutego 2010, Kategoria: Miniblog, Brak komentarzy
Przede mną jeszcze drugi tydzień zimowego urlopu. Postanowiłem więc odpocząć w nim od sieci, a ponieważ, ze względów zdrowotnych, żaden zimowy wyjazd nie wchodzi w grę, trzeba było znaleźć sobie zajęcie na wolny czas, no i znalazłem ;)
Postanowiłem jeszcze raz spróbować zagrać w King’s Bounty: Legenda. Kiedyś już próbowałem, ale za bardzo się zagmatwałem w fabule i mój bohater był za słabo rozwinięty, żeby móc grać dalej. Tym razem gram wolniej i rozważniej, co już przynosi efekty.
Nawet nie wiecie, jak ta gra wciąga (nawet takiego jak ja faceta, który dobiega do czterdziestki). Poza świetną grafiką ma przemyślaną fabułę z dużą ilością zadań pobocznych, więc zabawa gwarantowana na długi czas. A na mnie czeka już, kupiona w piątek, druga część gry, czyli King’s Bounty: Wojownicza Księżniczka. Jej raczej nie zdążę zacząć przed końcem urlopu.
Nie, to nie jest wpis sponsorowany. Grę na prawdę polecam każdemu fanowi RPG i serii Heroes of Might and Magic, a przy okazji chciałem tylko dać wam znać, że żyję i wytłumaczyć się z mniejszej aktywności w sieci i na blogu. Od następnego tygodnia wszystko powinno wrócić do normy.
Ten wpis jest częścią minibloga. Artykuły z niego nie pojawiają się na stronie głównej bloga ani w jego kanale RSS.
Dodaj do swojego czytnika kanał RSS minibloga.








This website uses IntenseDebate comments, but they are not currently loaded because either your browser doesn't support JavaScript, or they didn't load fast enough.